Kolarstwo. Giro di Polonia

Zaczyna się Tour de Pologne, wyścig, jakiego jeszcze nie było. Dwa pierwsze etapy we włoskich Dolomitach, kolejne pięć nad Wisłą. Na starcie największe gwiazdy: Bradley Wiggins, Vincenzo Nibali, Fabian Cancellara. Czy na podium wepchnie się któryś z Polaków? Relacje na żywo od soboty w Sport.pl, transmisje w Eurosporcie 2.


Wyścig rozpocznie się od trzęsienia ziemi, czyli dwóch piekielnie trudnych etapów górskich. W sobotę kolarzy czeka podjazd do stacji narciarskiej Madonna di Campiglio (1522 m), jutro - wspinaczka na legendarną przełęcz Passo Pordoi (2239 m), na której wielokrotnie rozstrzygało się Giro d'Italia.

Na pomysł przeniesienia części wyścigu za granicę jego organizator Czesław Lang wpadł pięć lat temu. To w kolarstwie nie nowość, Tour de France startował już w Londynie, Irlandii, Belgii czy Holandii. Włoskie Giro - we Francji, w Holandii, a nawet Danii. Taka ekspansja zazwyczaj pomaga wyścigom, bo przyciąga fanów i sponsorów.

Langowi po kilku latach rozmów do współpracy udało się namówić włoski region Trentino, ściągnął nowych sponsorów. Dziś budżet wyścigu szacuje się na 3,5 mln euro.

Emigracja dwóch etapów w Dolomity okazała się strzałem w dziesiątkę, bo podniosła prestiż wyścigu i ściągnęła gwiazdy, których w Polsce jeszcze nie oglądaliśmy. TdP już od kilku lat zaliczany jest do UCI Pro Tour, czyli kolarskiej Ligi Mistrzów, ale zawodnicy z absolutnego topu nasz kraj dotąd omijali.

W tym roku największą gwiazdą będzie Bradley Wiggins, bohater poprzedniego sezonu, zwycięzca Tour de France i mistrz olimpijski w jeździe na czas. Brytyjczyk przez kontuzję kolana wycofał się z Giro, nie bronił tytułu we Francji. Jego grupa Sky zapewnia, że w Polsce chce się odrodzić. Drugie nazwisko magnes to Vincenzo Nibali, jeżdżący w grupie Astana zwycięzca tegorocznego Giro. Włoch, świetny w górach, prawdopodobnie zaatakuje w sobotę i niedzielę przed własną publicznością, a potem postara się utrzymać przewagę. O losach wyścigu może przesądzić 37-kilometrowa czasówka na ostatnim etapie z Wieliczki do Krakowa. Tam będzie chciał błysnąć kolejny as - Szwajcar Fabian Cancellara (Radioshack), czterokrotny mistrz świata w jeździe na czas, który jednak w końcowej klasyfikacji liczyć się raczej nie będzie, bo za słabo jeździ w górach.

W wyścigu zobaczymy też Kolumbijczyka Rigoberto Urána (Sky) i Włocha Michele Scarponiego (Lampre), czyli drugiego i czwartego zawodnika Giro. Z ziemi włoskiej do polskiej pojadą także m.in. Ivan Basso (Cannondale), który stawał na podium Giro i TdF, Norweg Thor Hushovd (BMC), od lat jeden z najlepszych sprinterów świata, Australijczyk Baden Cooke (Orica), były zwycięzca punktowej klasyfikacji TdF, czy Francuz Sandy Casar (FDJ), triumfator kilku etapów Wielkiej Pętli.

- Mamy najlepszą obsadę i najtrudniejszą trasę. Najwięksi specjalnie przygotowywali się do naszego wyścigu. Nibali trenuje w Dolomitach od 30 dni. Na liście startowej jest aż sześciu kolarzy z pierwszej dziesiątki Giro. Mają okazję do rewanżu za majowy wyścig we Włoszech - powiedział Lang.

Wśród tych, którzy mogą myśleć o rewanżu, są Przemysław Niemiec (Lampre) i Rafał Majka (Saxo), którzy w Giro zajęli szóste i siódme miejsce. Większość ekspertów - m.in. Lang i Lech Piasecki - największe szanse na podium dają Majce, który nie startował w TdF, jest wypoczęty i będzie liderem swojej ekipy - na jego sukces mają pracować inni kolarze.

Spore szanse na wysokie miejsce w klasyfikacji końcowej fachowcy dają też Sylwestrowi Szmydowi (Movistar). Wśród 138 zawodników jest w sumie 18 Polaków rozsianych po kilku zagranicznych grupach i jednej polskiej (CCC). Reszta startuje pod szyldem reprezentacji Polski dopuszczonej do wyścigu z dziką kartą.

W wyścigu zabraknie jednak najlepszego polskiego kolarza Michała Kwiatkowskiego (Omega), zbyt zmęczonego po TdF, w którym zajął 11. miejsce. - Mądra decyzja, bo wszyscy oczekiwaliby jego zwycięstwa, a mając w nogach wyścig we Francji, nie byłoby go stać na maksymalny wysiłek - stwierdził Lang. Kwiatkowski będzie obecny na trasie wyścigu jako jego ambasador, ma spotykać się z kibicami i komentować rywalizację w mediach.

Lang zapewnia, że Tour de Pologne będzie ciekawy także ze względu na zmiany przepisów, które Międzynarodowa Unia Kolarska testuje w Polsce. Zespoły liczą po sześciu, a nie ośmiu kolarzy, co ma utrudnić zadanie liderom. Nowością jest też klasyfikacja Race Appeal, premiująca aktywnych kolarzy, którzy na każdym etapie za zdobyte punkty na premiach górskich, lotnych i specjalnych mogą uzbierać nawet 30 sekund bonifikaty. - Wyścig będzie dynamiczniejszy, walka o żółtą koszulkę toczyć się będzie do końca - kończy Lang.

Relacje w TVP i Eurosporcie

70. Tour de Pologne. 27.07. 1. etap: Rovereto - Madonna di Campiglio (184,5 km). 28.07. 2. etap: Marilleva Val di Sole - Passo Pordoi (206,5 km). 29.07: Dzień przerwy, transfer do Polski. 30.07. 3. etap: Kraków - Rzeszów (226 km). 31.07. 4. etap: Tarnów - Katowice (231,5 km). 1.08. 5. etap: Nowy Targ - Zakopane (160,5 km). 2.08. 6. etap: Bukowina Tatrzańska - Bukowina Tatrzańska (192 km). 3.08. 7. etap: Wieliczka - Kraków (jazda ind. na czas, 37 km).