Tour de France. Norwegowie dzielą i rządzą

Edvald Boasson Hagen wygrał 17. etap Tour de France. Dzień wcześniej triumfował jego rodak, mistrz świata Thor Hushovd, a Hagen minął linię mety jako drugi. Postawa Norwegów sprawia, że dziennikarze obserwujący Tour de France zaczynają poświęcać więcej uwagi Skandynawom, niż wielkim faworytom wyścigu - Contadorowi, Evansowi czy braciom Schleck. Dzięki Hagenowi Skandynawia, a zwłaszcza Norwegia żyje dziś tylko jednym wydarzeniem - Tour de France.
Zwycięstwo Hagena z pewnością nie dziwi specjalistów kolarstwa. Młody, utalentowany zawodnik jest specjalistą od wyścigów jednodniowych, kolarskich klasyków, na których liczą się tylko kolarze kompletni. 24-latek świetnie radzi sobie z jazdą w górach, nie odstaje od czołowych kolarzy cyklu jeśli chodzi o trudny techniczne element zjazdu. Jest też niezłym sprinterem. Hagen to kolarz kompletny, który w tegorocznym Tour de France buduje swoją markę w stawce.

Warto również podkreślić, że Hagen to pięciokrotny mistrz Norwegii w jeździe indywidualnej na czas. Warto więc nadal śledzić poczynania rewelacyjnego 24-latka podczas Tour de France. W sobotę kolarzy czeka 42 kilometrowa czasówka, podczas której Hagen po raz kolejny będzie walczył o czołowe pozycje na etapie.

Dzięki środowemu triumfowi Hagena, Norwegia dopisała do swojego dorobku czwarte zwycięstwo w wyścigu. Po dwie wygrane zaliczyli Hagen i Hushovd.

Thor Hushovd, obecny mistrz świata w kolarstwie zaskakuje fantastyczną formą w tym roku. Specjalista od sprintów znakomicie radzi sobie w górach. Na ostrych podjazdach nie jest w stanie walczyć z najlepszymi góralami w stawce, ale gdy tylko kolarze wkraczają na pagórkowaty etap, który kończy się płaskim odcinkiem, Hushovd nie marnuje okazji do ataku. Specjaliści podkreślają olbrzymią ambicję Norwegia. Hushovd triumfował na 13. i 16. etapie wyścigu i wypracował miano najlepszego górala wśród sprinterów. Dziennikarze zachwycali się nad piękną jazdą norweskiego kolarza podczas jego pierwszego zwycięstwa w tegorocznym tourze. Mistrz świata uciekał od początku etapu. Mając jednak kilkadziesiąt sekund straty do liderującego Davida Moncoutie, postanowił za wszelką cenę doścignąć Francuza i pokusić się o triumf na tym etapie. Na około 20 kilometrów przed metą Moncoutie przestał współpracować z Hushovdem, nie dawał zmian co mocno irytowało zawodnika Garmin-Cervelo. Na 3 kilometry przed metą, Hushovd zaatakował, wykorzystał niewielki podjazd i w efektownym stylu wygrał sprint.

Obaj nie mają szans na zajęcie czołowych lokat w klasyfikacji generalnej wyścigu. Specifyka Tor de France sprawia, że każde etapowe zwycięstwo traktuje się jako wielki sukces pojedynczych kolarzy. Obecnie Hagen zajmuje 46. miejsce w "generalce". Jego starszy rodak jest 55. Obaj zaliczają się do czołówki klasyfikacji punktowej przeznaczonej głównie dla najlepszych sprinterów. Mistz świata zajmuje czwartą lokatę, natomiast Hagen jest piąty. W klasyfikacji młodzieżowej, do której zaliczają się najlepsi kolarze do 25. roku życia, zwycięzca 17. etapu jest 11.

Dzięki wielkim triumfom Norwegów, ich ojczyzna oszalała na punkcie kolarstwa i Tour de France. Jeszcze nigdy w historii norweskich mediów impreza ta nie była tak profilowana jak obecnie. W prasie dominują codzienne doniesienia z wyścigu, wywiady z kolarzami i ich rodzinami, artykuły historyczne. Hushovd i Hagen przeszli do wspaniałej historii kolarstwa.

Więcej o: