Sport.pl

Giro d' Italia. Kolarze oddadzą hołd Wouterowi Weylandtowi

Wtorkowy etap Giro di Italia z Genui do Livorno rozpocznie się minutą ciszy w hołdzie tragicznie zmarłemu podczas wyścigu Wouterowi Weylandtowi. 216 kilometrów dzielące oba miasta kolarze przejadą nie ścigając się ze sobą. Na czele peletonu jechać będą członkowie grupy Leopard Trek, teamu, który Belg reprezentował.
- We wtorek pojedziemy w ten sposób, aby oddać hołd rodzinie tragicznie zmarłego oraz by pokazać żałobę, jaka zapanowała w kolarskim świecie - powiedział dyrektor Leopard Trek, Brian Nygaard. - Chłopcy po tym tragicznym wypadku są rozbici, jeśli któryś z nich nie będzie chciał kontynuować ścigania, może zrezygnować - dodał.

- Uszanujemy każdą decyzję kolarzy oraz przedstawicieli grupy Leopard-Trek - powiedział wcześniej dyrektor wyścigu Angelo Zomegnan.

W taki sam sposób uczczono pamięć tragicznie zmarłego Fabio Casartelli. Gdy w 1995 roku włoski kolarz zginął na trasie Tour de France, dzień po wypadku peleton przejechał trasę etapu nie ścigając się.

Tragiczny wypadek

W oficjalnym oświadczeniu organizatorzy Giro d'Italia podali przyczynę tragicznego upadku. Wouter Weyland podczas zjazdu zahaczył pedałem o mur ogradzający drogę. Belg spadł z roweru, uderzył głową o ziemię, po czym przez 20 metrów koziołkował. Mimo reanimacji lekarzom nie udao się uratować kolarza.

Więcej o: