Sport.pl

Kolarstwo. Lance Armstrong namawiał do dopingu?

- Lance Armstrong przekonywał nas, żeby stosować EPO, to będziemy odnosić większe sukcesy - mówi w magazynie ?Sports Illustrated? były kolega Amerykanina z teamu Motorola.
Sport.pl na Facebooku! Sprawdź nas »

Nowozelandczyk Stephen Swart, który jeździł z Armstrongiem w Motoroli w latach 90., twierdzi, że Amerykanin namawiał kolegów do stosowania dopingu. - Wielu z nas dało się wciągnąć, ale to Armstrong był prowodyrem - mówi Swart w artykule, który "SI" ma opublikować w pełnej wersji 24 stycznia.

Swart był jedną z kilkudziesięciu osób, z którymi rozmawiali dziennikarze, prowadząc śledztwo. W artykule wypowiada się m.in. Floyd Landis, zdyskwalifikowany za doping były triumfator Tour de France. Opowiada, jak w 2003 r. celnicy znaleźli w bagażu Armstronga na lotnisku w Szwajcarii strzykawki i fiolki z dopingiem, ale dali sobie wmówić, że to witaminy. "SI" podważa też wiarygodność laboratorium w Los Angeles, które w 1999 r. badało próbki krwi Armstronga. Magazyn twierdzi, że wyniki zmanipulowano, by pomóc kolarzowi.

Ostatnia tak duża publikacja uderzająca w Armstronga została wydana w 2004 r. W wydanej wtedy książce "L.A. Confidential - sekrety Lance'a Armstronga" dziennikarze też dowodzili, że Teksańczyk od lat się szprycuje. Do dziś nic mu jednak oficjalnie nie udowodniono, choć do śledztwa w kwietniu 2010 r. wzięło się nawet FBI.

Armstrong przebywa w Australii, gdzie startuje w wyścigu Tour Down Under. Zapowiedział, że to jego ostatni wyścig poza USA. Kariery jednak nie kończy, chce wystartować jeszcze kilka razy w ojczyźnie. Oskarżenia nazwał absurdalnymi, niepopartymi dowodami. - Nie mam nic do powiedzenia. W tym tekście nic nie ma - stwierdził. Gdy jeden z dziennikarzy naciskał, zdenerwował się i rzucił: - Czy jesteś aż tak głupi? Jaka część zdania "bez komentarza" jest dla ciebie niezrozumiała?



Więcej o: