Kolarstwo. Papuga Frankie wciąż czeka na Michele Scarponiego. Poruszające [ZDJĘCIE]

W sobotę Michele Scarponi z grupy Astana zginął w wypadku w swoim rodzinnym Filottrano, gdzie został potrącony przez furgonetkę podczas treningu. Na miejscu tragicznego zdarzenia, gdzie złożono kwiaty oraz zapalono znicze, zauważono jego papugę Frankie!
37-letni Scarponi, nazywany Orłem z Filottrano, został w sobotę rano potrącony podczas treningu na ulicach swojego miasta przez jadącą z naprzeciwka furgonetkę, taką wersję ustaliła włoska "Gazzetta dello Sport". Wezwany z Ancony helikopter ratowniczy nie zdążył z pomocą.

Scarponi wygrał m.in. Giro d'Italia 2011, ale najbardziej znany był z treningów ze swoją papugą. W przeszłości wrzucał do internetu nagrania, na których widać jak trenuje z Frankie.





Dlatego teraz widok papugi czekającej na swojego właściciela jest tak wzruszający.



37-letni Scarponi, jeden z najbardziej lubianych kolarzy w peletonie, zostawił żonę i dwóch synów.

Był liderem Tour of the Alps po tym, jak w poniedziałek wygrał ostatni w życiu etap: otwierający wyścig etap z Kufstein do Innsbrucku. Scarponi miał być w Giro liderem Astany po kontuzji Fabio Aru. Włoch był zwycięzcą m.in. Wyścigu Pokoju 2004, Tirreno-Adriatico 2009. Był w 2007 zawieszony za doping po tzw Operacion Puerto, karę skrócono mu za współpracę w śledztwie i przyznanie się do nielegalnego wspomagania.