Tour de France. Froome gra w Pokemon Go i goni Forresta Gumpa [MEMY]

12. etap przejdzie do historii Tour de France. Lider Chris Froome po upadku musiał podbiec kilkaset metrów w górę. Jego niecodzienna walka o zachowanie prowadzenia bez użycia roweru stała się przedmiotem żartów w internecie.
Wszystko zaczęło się od tego, że na kilometr przed metą jadąc wśród szpaleru kibiców nagle zatrzymał się motocykl telewizyjny. W motocykl uderzył Richie Porte, na jego rower wpadł Froome, a z nim zderzył się Bauke Mollema. Rower Froome'a był uszkodzony. Brytyjczyk musiał pobiec kilkaset metrów w górę, w miejsce, gdzie było mniej kibiców i zaczekać na samochód techniczny. Rower jednak nie pasował Froome'owi, coś było nie tak. Dopiero 500 metrów przed metą lider wyścigu dostał odpowiednie dwa kółka i ostatecznie linię mety przekroczył na rowerze.

Całe zdarzenie było niecodzienne, dlatego nie dziwią żarty internautów, którzy zaczęli przedstawiać Froome'a w różnych zabawnych sytuacjach: jako gracza Pokemon Go, jako bohatera filmu Forrest Gump czy rywala Usaina Bolta.





















Froome mógł przez całą sytuację stracić żółtą koszulkę lidera na rzecz Adama Yatesa. W prowizorycznej klasyfikacji generalnej spadł nawet na szóste miejsce, ale publikację oficjalnej klasyfikacji generalnej wstrzymali sędziowie. Przed godz. 18 Froome na Twitterze poinformował, że nadal będzie liderem wyścigu. Potem uaktualniono klasyfikację generalną na oficjalnej stronie wyścigu. Wynika z niej, że Froome i Porte mieli zaliczony taki sam czas jak Bauke Molema. I dzięki temu Froome utrzymał żółtą koszulkę lidera.

10 razy śnieg i błoto. Najgorsze wyyścigi kolarskie