Vuelta Espana. Jaskuła: Wierzę w Majkę

W środę prawdopodobnie rozstrzygająca o losach Vuelty a Espana 39-kilometrowa czasówka w Burgos. Rafał Majka będzie bronił miejsca na podium. Relacja na żywo o godzinie 16.30 w Sport.pl oraz w aplikacji Sport.pl LIVE!
Po 16 z 21 etapów wyścigu polski kolarz z grupy Tinkoff-Saxo zajmuje świetne trzecie miejsce w klasyfikacji generalnej. Do lidera Hiszpana Joaquima Rodrigueza (Katiusza) traci 1 min 35 s, a do drugiego, Włocha Fabia Aru (Astana) - 1 min 34 s. Czwartą lokatę zajmuje Tom Dumoulin, który jest 16 s za Majką.

Zdaniem większości ekspertów i bukmacherów to właśnie holenderski kolarz z ekipy Giant-Alpecin jest teraz faworytem całego wyścigu, bo najlepiej z tej czwórki jeździ na czas. Wygrywał w tym roku już kilka czasówek, górali w typie Rodrigueza wyprzedzał o ponad dwie minuty.

Do końca Vuelty poza czasówką zostaną jeszcze cztery etapy, ale trzy z nich będą płaskie, a jedyny górski w sobotę - na trasie będą cztery premie pierwszej kategorii - nie jest bardzo wymagający. Na większości podjazdów nachylenie drogi nie przekracza 9 proc. - Vuelta rozstrzygnie się na czasówce, ten przedostatni etap nie będzie miał znaczenia. Liderzy będą holowani na podjazdach przez kolegów z grupy. Nikomu krzywda się nie stanie - mówi "Wyborczej" Zenon Jaskuła, trzeci kolarz Tour de France z 1993 r.

Jaskuła stwierdził, że gdyby miał postawić pieniądze, które miejsce ostatecznie zajmie Polak, wybrałby drugą lokatę. - Widać, że Rafał jest mocny. Strata półtorej minuty do liderów nie jest duża. Majka umie jeździć na czas, zajmował już miejsca w czołówce takich etapów na Giro d'Italia, dzięki czasówce wygrał też zeszłoroczny Tour de Pologne. Takie samotne próby z czasem pod koniec wielkiego wyścigu rządzą się własnymi prawami. Walka o klasyfikację generalną może uskrzydlić. A Rafał już kilka razy w karierze pokazał, że potrafi się mobilizować - podkreślił Jaskuła. - Dumoulin jest faworytem, szkoda, że w poniedziałek górale nie przycisnęli go mocniej. Ale to jest trzeci tydzień wyścigu, wszyscy są zmęczeni. Rafał nie ma nic do stracenia, nie wiadomo, czy za rok czy dwa lata znów dostanie szansę, żeby jechać Vueltę jako lider grupy. Dlatego w środę musi pojechać na sto procent - dodaje Jaskuła.

Od jego trzeciego miejsca w Tour de France w 1993 r. żaden Polak nie wspiął się na podium jednego z trzech najważniejszych wyścigów. Majka był najbliżej przed rokiem w Giro d'Italia - zajął szóste miejsce.

Najlepsze komentarze czytelników Sport.pl [SIERPIEŃ]






Czy Rafał Majka zakończy wyścig na podium?