Vuelta a Espana. Fabio Aru nowym liderem. Majka czwarty w wyścigu. Froome i Tinkoff pod znakiem zapytania

Jedenasty etap Vuelty zapowiadany jako rzeź niewiniątek, sporo zmienił w klasyfikacji generalnej. Wygrał go Mikel Landa z Astany. Mamy nowego lidera, wiemy, że o podium walczył będzie Rafał Majka. O ile jego zespół nie wycofa się z wyścigu, bo wściekły jest szef Oleg Tinkov. Nie wiemy, co dalej z Christopherem Froomem, który zderzył się z barierką i ledwo dojechał do mety.
138 kilometrów liczył środowy, 11. etap wyścigu dookoła Hiszpanii. Niby nie tak dużo, ale żeby zrozumieć, dlaczego obawiali się go kolarze, trzeba spojrzeć na profil trasy. Cztery premie pierwszej kategorii, jedna drugiej i jedna najwyższej czekały na uczestników Vuelty. Ponad połowę trasy spędzili na wysokości 1700 metrów. Hiszpan Joaquim Rodriguez, który po górach jeździć potrafi, mówił przed startem, że będzie to jeden z najtrudniejszych etapów, w jakich przyszło mu startować.

Froome na barierce, Aru liderem

Szybko przekonał się o tym Christopher Froome (Sky). Brytyjczyk, który wygrał w tym roku Tour de France, jeszcze rano liczył się w klasyfikacji generalnej. Koszulki lidera bronił Tom Dumoulin (Giant). Obaj stracili. Froome uderzył w barierkę jeszcze przed pierwszym podjazdem. Do końca etapu nie mógł się pozbierać. Korzystał z pomocy lekarzy, ale ledwo dojechał do mety. W klasyfikacji generalnej jest piętnasty i do lidera traci siedem i pół minuty.

W wyścigu prowadzi po środzie Fabio Aru (Astana). Włoch wyczekał swój moment i na ostatnich kilometrach odskoczył od grupy, w której jechał Rafał Majka. Na metę wpadł 1:22 min za swoim kolegą z zespołu Mikelem Landą. Hiszpan został bohaterem etapu. Wygrał po długiej ucieczce, w której towarzyszył mu m.in. Paweł Poljański (Tinkoff-Saxo). Polak zrobił swoje. Dbał o wysokie tempo, by umożliwić silnemu w górach Majce dobry finisz. Majka na metę wjechał szósty i w klasyfikacji generalnej awansował na czwarte miejsce. Do Aru traci 1:28 min. Drugi jest Joaquin Rodriguez (strata 27 sek), a trzeci Tom Domoulin (strata 30 sek).

11. etap Vuelta a Espana:

1. Mikel Landa (Astana) 4:34:54

2. Fabio Aru (Astana) +1'22

3. Ian Boswell (Team Sky) +1'40

4. Dani Moreno (Katusha) +1'57

5. Joaquin Rodriguez (Katusha) +1'59

6. Rafał Majka (Tinkoff-Saxo) +2'10

34. Paweł Poljański (Tinkoff-Saxo) +9'23

Klasyfikacja generalna:

1. Fabio Aru (Astana) 43:12:19

2. Joaquin Rodriguez (Katusha) + 00'27

3. Tom Dumoulin (Giant) + 00'30

4. Rafał Majka (Tinkoff-Saxo) + 1'28

5. Esteban Chaves (Orica GreenEDGE) + 1'29

Tinkov wściekły po wypadku

Nie obyło się bez kontrowersji. Kolarz zespołu Tinkoff-Saxo Sergio Paulinho został potrącony przez motocykl telewizji TVE. "Co za bałaganiarski i marny wyścig!" - napisał na Twitterze wściekły właściciel zespołu Oleg Tinkov. Dodał, że kolarz trafił do szpitala, gdzie założono mu 17 szwów. Tinkov później napisał, że rozważa wycofanie z Vuelty swojego zespołu.

Wcześniej z wyścigu wycofał się Peter Sagan, który został uderzony przez motocykl organizatorów. Nie dość, że poturbował się podczas upadku, to jeszcze został ukarany finansowo przez komisję sędziowską za zbyt ostrą reakcję po tym zdarzeniu. Sagan nie ukrywał wściekłości, kopał rower i obrzucił obelgami sprawcę wydarzenia.

W czwartek 12. etap Vuelty. Kolarze wyruszą z Escaldes-Engordany w Andorze. Po 173 km dojadą do Lleidy. Odpoczną, bo na trasie czeka ich tylko jedna premia górska drugiej kategorii. Do końca wyścigu jeszcze dziesięć etapów z czego cztery są górskie.