Sport.pl

Kolarstwo. Trzeci tytuł mistrza Polski dla Tomasza Marczyńskiego

Tomasz Marczyński (Torku Sekerspor) wywalczył w Sobótce tytuł mistrza Polski w kolarstwie szosowym. 31-latek, reprezentujący zielone barwy tureckiej ekipy, w końcówce pokonał Michała Gołasia (Etixx-Quick Step) i Pawła Bernasa (ActiveJet Team).
- Spośród tytułów, które wywalczyłem, ten jest dla mnie najważniejszy. Wyścig był bardzo trudny, a ja jechałem bardzo czujnie od startu. Wiedziałem, że jest możliwość, że akcja, która zawiąże się na pierwszych kilometrach, ma szanse na dojechanie do mety - mówił na mecie wzruszony Marczyński, który tytuły mistrza Polski wywalczył poprzednio w 2007 i 2011 roku.

Kolarze do pokonania mieli 234 kilometry, czyli trzynaście 18-kilometrowych rund. Na starcie stanęło 86 zawodników, reprezentujących grupy zarówno polskie, jak i zagraniczne. Impreza była znakomicie obsadzona - na starcie stanęli m.in. mistrz świata Michał Kwiatkowski, jego kolega Michał Gołaś (obaj Etixx-Quick Step), zwycięzca etapu Vuelta a Espana Przemysław Niemiec (Lampre-Merida) oraz Rafał Majka (Tinkoff-Saxo) - zwycięzca dwóch etapów i klasyfikacji górskiej Tour de France.

- Wybrałem sobie dwóch kolarzy, których pilnowałem. Bardzo dobrze współpracowaliśmy, ja czułem się bardzo dobrze i w końcówce zaatakowałem. Cieszę się niezmiernie, bo koszulka to dla mnie zaszczyt i honor - dodał nowy mistrz kraju, który ostatnie tygodnie spędził, trenując na wysokości.

- Srebro to też radość, ale niepełna. Zależało mi na tej koszulce i tej goryczy trochę się czuje, ale nic nie mogę sobie zarzucić. Zrobiłem, co mogłem, ale na finiszu Tomek był mocniejszy - powiedział po dekoracji zawiedziony Gołaś.

Marczyński już na początku drugiego okrążenia znalazł się w decydującej, 15-osobowej akcji, która nadawała ton rywalizacji. W peletonie spokojnie jechał mistrz świata Michał Kwiatkowski (Etixx-Quick Step), a kolory jego zespołu w czołówce reprezentował Michał Gołaś.

Grupka złożona z zawodników takich jak Przemysław Niemiec (Lampre-Merida) zyskała kilka minut przewagi i utrzymywała mocne tempo na rundach wokół Ślęży, na kilka minut dystansując peleton z mistrzem świata. Kontratak organizował Rafał Majka (Tinkoff-Saxo) wspomagany przez Karola Domagalskiego (Team Raleigh), na przedostatniej rundzie dołączając do prowadzącej grupki.

Potężny wysiłek polskiego górala sprawił, że grupa porwała się i na przedostatnią rundę na czele wjechali tylko Bartosz Huzarski (Bora-Argon 18), Michał Gołaś (Etixx-Quick Step), Przemysław Niemiec (Lampre-Merida), Adam Stachowiak (Kolss-BDC), Tomasz Marczyński (Torku Sekerspor), Przemysław Kasperkiewicz (AWT-Greenway), Jacek Morajko (Wibatech Fuji Żory), Paweł Bernas (ActiveJet Team) oraz Adrian Honkisz, Marek Rutkiewicz i Tomasz Kiendyś (CCC Sprandi Polkowice).

Grupka miała kilka minut zapasu nad peletonem z Kwiatkowskim na ostatnim kółku i rozpoczęła walkę o zwycięstwo. Na czoło wysforowali się Gołaś, Huzarski, Rutkiewicz, Marczyński i Bernas, uzyskując 45 sekund przewagi i na ulicach Sobótki walcząc o tytuł mistrza Polski.

Wznosząca się w końcówce szosa była areną sprinterskiego pojedynku między "Mańkiem" i "Gołym". Wychowanek trenera Zbigniewa Klęka wyszedł z tego pojedynku zwycięsko, sięgając po swój trzeci tytuł mistrza Polski w wyścigu ze startu wspólnego.

- Ten rok jest dla mnie ważny, mam ekipę, która bardzo we mnie wierzy. To moje siódme zwycięstwo w tym roku i cieszę się, że mogłem odnieść je w wyścigu, w którym jechali tacy zawodnicy jak Michał Gołaś czy mistrz świata Michał Kwiatkowski - wyjaśniał Marczyński, który w tym roku wygrywał mniejsze wyścigi - Tour du Maroc i Tour of Black Sea.

Popularny "Maniek" w ubiegłym sezonie ścigał się w barwach CCC Sprandi Polkowice, większość sezonu tracąc jednak na walkę z kontuzją. 13. zawodnik Vuelta a Espana z 2012 roku w styczniu 2015 roku nałożył zieloną koszulkę tureckiego zespołu trzecioligowego Torku Sekerspor, co pozwoliło mu na złapanie oddechu i powrót do wygrywania w mniejszych imprezach.

Marczyński w najbliższym czasie może wystartować w Wyścigu Solidarności i Olimpijczyków (2.2), a w lipcu liczy na powołanie do kadry narodowej na Tour de Pologne, na trasie którego zdobywał tytułu najlepszego górala w latach 2012 i 2013.

Więcej informacji o kolarstwie znajdziesz na stronie www.rowery.org

Pobierz najnowszą wtyczkę Gazeta.pl. Śledzenie najnowszych informacji jeszcze nigdy nie było takie proste.


Więcej o:
Komentarze (3)
Kolarstwo. Trzeci tytuł mistrza Polski dla Tomasza Marczyńskiego
Zaloguj się
  • jedyny.remek

    Oceniono 13 razy 11

    Dobrze że wygrał zawodnik który był niedoceniany w Polsce i który szuka swojej szansy i zarabia na chleb zagranicą. To taki pstryczek w nos całej krajowej czołówce a takze szefom związku jak i sztabu szkolenowego kadry. A gwiazdy ?
    No cóż mają przed sobą poważniejszą imprezę przed sobą więc juz sam fakt że sie pojawili to wyraz szacunku i podniesienie prestizu dla imprezy krajowej. Szkoda że tego prestizu nie uszanowała szmaciarska telewizja "publiczna" swoją "transmisją" z koziej trąbki potwierdzili swoją realizacją. Dno mułu i cała Woronicza do zaorania.

  • Oceniono 3 razy 3

    Proszę wydajcie oświadczenie (TVP) , ze to była awaria wozów transmisyjnych motocykli kamer itp itd bo jeśli to było zamierzona emisja to ja wysiadam, przecież to była profanacja relacji z wyscigu kolarskiego ! Wyścig Pokoju w latach '80 był bardziej profesjonalnie transmitowany... obudźcie się... choć nie wiem czy nie za późno.
    Pozdrawiam M.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX