Kolarstwo. Tęczowy Kwiatkowski w Lombardii

Michał Kwiatkowski w niedzielę po raz pierwszy pojedzie w tęczowej koszulce kolarskiego mistrza świata. Polak będzie w niedzielę jednym z faworytów Il Lombardii, czyli ?Wyścigu spadających liści?, który jesienią tradycyjnie kończy poważne wyścigi w Europie. Transmisja w Eurosporcie od 14.30.
Zagłosuj na aplikację Sport.pl LIVE!


Il Lombardia, bardziej znana pod starą nazwą Giro di Lombardia, to jeden z najstarszych wyścigów w Europie - pierwsza edycja odbyła się w 1905 r. Zaliczana jest do tzw. pomników, czyli piątki najbardziej prestiżowych jednodniowych klasyków razem z Milan - San Remo, wyścigiem Dookoła Flandrii, Paryż-Roubaix i Liege - Bastogne - Liege.

Lombardia uchodzi za klasyk dla kolarzy lubiących się wspinać, bo na trasie zawsze znajduje się kilka trudnych podjazdów. W tym roku uczestnicy pojadą z Como do Bergamo (254 km) przez pięć wzniesień, z których najtrudniejsze - Passo di Ganda - będzie miało średnie nachylenie 7,3 proc. na blisko 10-kilometrowym odcinku.

Ścigający się w belgijskiej grupie Omega Pharma - Quick-Step Kwiatkowski, który w poprzednią niedzielę w Ponferradzie zdobył tytuł mistrza świata, znów jest wymieniany jako jeden z faworytów. "Ciężko uwierzyć, żeby przez tydzień zgubił formę. Klasyki to jego żywioł" - pisze Cyclingnews.com.

Końcówka trasy sprzyja 24-letniemu Polakowi - na 5 km przed metą jest krótki podjazd po kocich łbach na starówce w Bergamo, co przypomina finisz w Ponferradzie.

Przypadki, gdy mistrz świata wygrywał także wieńczący sezon wyścig, już się zdarzały - po raz ostatni w 2006 r., gdy w Lombardii zwyciężył Włoch Paolo Bettini, jeżdżący wówczas w tej samej grupie co dziś Kwiatkowski.

Wśród byłych triumfatorów Il Lombardii pełno jest kolarskich legend. Wygrywali tam m.in. Eddy Merckx, Francesco Moser, Sean Kelly i Tony Rominger. Ostatnie dwie edycje należały do Joaquima Rodrigueza (Katiusza), ale eksperci przewidują, że o hat trick hiszpańskiego górala będzie ciężko, bo organizatorzy spłaszczyli końcówkę trasy. Najcięższe góry są teraz w połowie dystansu. Wśród faworytów wymieniani są też m.in. Hiszpan Alejandro Valverde (Movistar) i Belg Philippe Gilbert (BMC).

Relacje z najważniejszych zawodów w aplikacji Sport.pl Live