Tour de France. Trzech najgroźniejszych rywali Kwiatkowskiego już nie jedzie

Alberto Contador wycofał się z Tour de France na 10. etapie. To już trzeci z faworytów, którego nie ma już w wyścigu, bo wcześniej zrezygnował Christopher Froome i Andy Schleck.
Contador wywrócił się niespełna 100 km przed metą i poważnie się poobijał. Próbował jeszcze kontynuować wyścig, ale do peletonu stracił przez upadek 4 minuty i 20 km dalej zrezygnował.

Triumfator Tour de France z 2010 roku Andy Schleck (Trek Factory Racing) zrezygnował na trzecim etapie Tour de France, ponieważ uczestniczył w aż dwóch wypadkach. Sprawcą jednego z nich był kibic, który niespodziewanie pojawił się na trasie, aby zrobić sobie tzw. selfie. Drugi wypadek był znacznie poważniejszy. 30 km przed metą w kraksie uczestniczyło kilku kolarzy. W jej wyniku Schleck stracił ponad minutę. We wtorek okazało się, że nie jest on w stanie kontynuować wyścigu. Luksemburczyk doznał poważnej kontuzji kolana i poinformował, że jest zmuszony do wycofania się z wyścigu.

Ubiegłoroczny zwycięzca kolarskiego Tour de France Chris Froome z grupy Sky wycofał się z wyścigu na trasie rozgrywanego w deszczu piątego etapu z Ypres do Arenberg Porte du Hainaut (155,5 km). W środę po drugim upadku na trasie Brytyjczyk zszedł z roweru.

Wycofanie się Contadora, Froome'a i Schlecka oznacza, że w tym roku któryś z kolarzy pozostających w peletonie wygra Tour de France po raz pierwszy w karierze. Wśród faworytów wymienia się Kwiatkowskiego, który jest liderem ekipy Omerga Pharma-Quick Step i przed poniedziałkowym etapem był szósty w klasyfikacji generalnej.

Ból de France. Kraksy kolarzy w "Wielkiej Pętli" [ZDJĘCIA]