Vuelta a Espana. Historyczny wyścig dla Polaków?

W najbliższą sobotę rozpocznie się ostatni w tym roku wyścig zaliczany do tak zwanych Wielkich Tourów - Vuelta a Espana. Ubiegłoroczna edycja była jedną z ciekawszych w ostatnich latach, więc i tym razem na brak emocji nie powinniśmy narzekać. W wyścigu wystartuje czterech Polaków. Największe nadzieje wiązane są z Rafałem Majką, który w tegorocznym Giro d'Italia zajął 7. miejsce w klasyfikacji generalnej
Trasa Vuelty obfituje w wiele wzniesień, dzięki czemu jest niezwykle wymagająca dla kolarzy, co prowadzi do wielu ekscytujących momentów, które w zeszłym roku zachwyciły ekspertów. Organizatorzy poszli za ciosem - w tym roku ujrzymy aż 11 górskich finiszów, a na trasie zobaczymy łącznie 41 premiowanych podjazdów różnych kategorii. Czeka nas 21 etapów o długości 3319 kilometrów, z jedną drużynową oraz indywidualną jazdą na czas. Na przedostatnim etapie uczestnicy zmierzą się z legendarnym podjazdem Alto de L'Angliru.

W wyścigu nie pojedzie ubiegłoroczny zwycięzca Alberto Contador. Hiszpan zrezygnował ze startu w tegorocznej edycji. Pod jego nieobecność na największego faworyta wyrasta zwycięzca Vuelty z 2010 r. oraz tegorocznego Giro d'Italia - Vincenzo Nibali z grupy Astana. Zagrażać mu będą drugi oraz trzeci kolarz zeszłorocznej Vuelty, Alejandro Valverde (Movistar) oraz Joaquim Rodriguez (Katiusza).

Po czterech latach do Hiszpanii wraca Sylwester Szmyd (Movistar). W ekipie Vacansoleil pojedzie Tomasz Marczyński, który przed rokiem zajął 13., najwyższe miejsce w historii polskiego kolarstwa. Bartosz Huzarski reprezentuje grupę NetApp. Największe zainteresowanie naturalnie budzi Rafał Majka (Saxo-Tinkoff). - W grupie Saxo-Tinkoff na Vueltę nie ma zdecydowanego lidera, ale nie sądzę, aby miał być nim Nicolas Roche. Myślę, że będzie nim ktoś z dwójki Majka - Kreuziger. Jeśli Czech zorientuje się na pierwszych górskich etapach, że Polak jest silniejszy, to będzie mu pomagał. Majka nieraz już w tym sezonie pokazywał, że jest w kapitalnej formie i może znakomicie pojechać tak trudny wyścig. W tym roku już się nie podpala, jak miało to miejsce wcześniej. Potrafi już świetnie taktycznie przejechać trzytygodniową imprezę - mówi Adam Probosz, który wraz z Tomaszem Jarońskim skomentuje wyścig na antenie Eurosportu.

Podkreśla również, iż w pewnym sensie jest to historyczny wyścig dla Polaków. - Po raz pierwszy w historii Polak może ukończyć Vueltę w czołowej dziesiątce. Emocje z udziałem Polaków w trzech Wielkich Tourach - nigdy w historii z taką sytuacją nie mieliśmy do czynienia. Jeśli ktoś miał wątpliwości, czy polskie kolarstwo rzeczywiście idzie w górę, to ma najlepszy dowód, że tak jest - kończy Probosz.

Vuelta a Espana rozpocznie się 24 sierpnia, natomiast zakończy się 15 września. Eurosport pokaże na żywo wszystkie etapy wyścigu. Łącznie przewidziano około 37 godzin relacji.