Kolarstwo. Przemysław Niemiec bloguje z Giro d'Italia

?Chciałbym co najmniej obronić pozycję, którą zajmuję, oby noga się kręciła? - napisał na swoim blogu kolarz grupy Lampre-Merida Przemysław Niemiec. Po 15 etapach Giro d'Italia Polak jest szósty.
"Wolałbym opowiadać kiedyś wnukom, że wygrałem na Galibier, ale o trzecim miejscu może też będą chciały posłuchać. To dla mnie bardzo ważny wynik" - napisał Niemiec komentując swoje trzecie miejsce na 15. etapie Giro d'Italia z finiszem na słynnej przełęczy Galibier.

Na mecie poniedziałkowego etapu panowała prawdziwa zima.

"Przywitały nas 4 st. C i bardzo alpejskie warunki. Wszystkie wozy techniczne zostały poproszone, żeby na górze nie używać klaksonów, które mogłyby spowodować lawinę. Śnieg oblepił przełęcz tak, że ryzyko pewnie nie było małe" - czytamy na blogu kolarza.

Niemiec jest szósty w klasyfikacji generalnej, tuż za liderem swojego zespołu Włochem Michele Scarponim.

"Szefostwo Lampre-Merida chce, żebyśmy obaj ze Scarponim byli wysoko w generalce. Jeśli mam pod nogą, moim zadaniem jest być z przodu. Nie chcielibyśmy zaprzepaścić dwutygodniowego wysiłku i stresu. Ekipa ma się dobrze. Jak trzeba, mogę na nią liczyć" - pisze Niemiec.

Polak przekonuje, że w klasyfikacji generalnej mogą jeszcze zajść spore zmiany.

"Wygląda na to, że losy Giro rozstrzygną się na czasówce i na 19. i 20. etapie. (...) Nie ma co ukrywać, że Nibali jest bardzo mocny, ciężko będzie go pokonać. O podium powalczy 5-6 z nas, sprawa jest otwarta. Jest Evans, Uran, niesamowicie mocny jest Santambrogio, dobrze radzi sobie Betancur, Majka też słaby nie jest, o Scarpie już wspominałem. Chciałbym co najmniej obronić pozycję, którą zajmuję, oby noga się kręciła. (...) Póki co jest dobrze i jestem gotów na harówkę" - kończy swój wpis Niemiec.

Relacje z najważniejszych zawodów w aplikacji Sport.pl Live na iOS i na Androida