Moser znów liderem Tour de Pologne

Moreno Moser wygrał szósty etap Tour de Pologne i odebrał koszulkę lidera Michałowi Kwiatkowskiemu. Polak finiszował trzeci.
Etap, określany jako królewski, zaplanowano na liczącej ponad 38 kilometrów pętli z Bukowiny przez Poronin, Ząb, Sierockie, Biały Dunajec i Gliczarów Górny z powrotem do Bukowiny. Rundę pokonywano pięciokrotnie. Na trasie wyznaczono dziesięć górskich premii: po pięć w Zębie i Gliczarowie Górnym.

Polski Monte Zoncolan

W Gliczarowie znalazł się najtrudniejszy w całym tourze podjazd, z kątem nachylenia dochodzącym fragmentami do 22 proc. Kolarze nazywają go polskim Monte Zoncolan (jeden z najtrudniejszych podjazdów Giro d'Italia).

- Tę górkę pokonuje się z prędkością trzech, czterech kilometrów na godzinę. Zawodnicy mają problemy z podjazdem nawet gdy jest sucho - opowiada o Gliczarowie Marek Rutkiewicz.

Świetnie na tym morderczym odcinku radził sobie Tomasz Marczyński z Vacansoleil. 28-letni zawodnik uciekał z czterema innymi kolarzami i wygrał aż osiem górskich premii 1. kategorii i zabrał koszulkę najlepszego górala Danielowi Teklehaimanotowi (Orica-GreenEDGE), co de facto oznacza, że wygra klasyfikację górską (ma 34 punkty przewagi nad drugim w zestawieniu Romanem Kreuzigerem z Astany).

Ucieczka została zlikwidowana kilka kilometrów przed metą. 1500 metrów przed finiszem na samotny atak zdecydował się Segio Luis Henao (Sky Procycling). Kolumbijczyk został jednak doścignięty przez Moreno Mosera (Liquigas) i Michała Kwiatkowskiego (Omega Pharma-Quick Step) kilkadziesiąt metrów przed metą. Sprinterski finisz wygrał Włoch, który dzięki bonifikacie wrócił na fotel lidera TdP. Wydaje się, że wyścig jest rozstrzygnięty, warto jednak pamiętać, że przed rokiem odcinek wokół Bukowiny nie rozstrzygnął losów TdP. Wygrał go Daniel Martin i zdobył żółtą koszulkę, ale na ostatnim etapie w Krakowie stracił ją na rzecz Petera Sagana, który uzyskał bonifikaty na lotnej premii i mecie.

Wyścig rodzi nowe gwiazdy

I Marczyński i Kwiatkowski, a także Michał Gołaś (Omega Pharma-Quick Step) i Maciej Bodnar (Liquigas) będą reprezentować Polskę w igrzyskach olimpijskich w Londynie. Marek Rutkiewicz (CCC Polsat Polkowice) i Bartosz Huzarski (NetApp) są rezerwowymi kadry. 28-letni Marczyński pokazał w niedzielę, że jest świetnie przygotowany do londyńskiego wyścigu.

Kwiatkowski - choć stracił koszulkę lidera - również pokazał się ze znakomitej strony. 22-latek przeszedł do historii stając się pierwszym Polakiem, który prowadził w klasyfikacji generalnej wyścigu World Tour. Dla mistrza i wicemistrza Europy juniorów z 2007 roku TdP może być przełomem w karierze. Polak chce pójść w ślady Sagana, którzy przed rokiem przyjechał do Polski jako nikomu nieznany zawodnik, wygrał cały tour i zapoczątkował serię wielkich zwycięstw. Słowak w tym roku zwyciężył w Kalifornii i Szwajcarii, jest najlepszym sprinterem trwający równolegle do TdP Tour de France. - Michał kiedyś wystrzeli tak jak dziś Słowak - twierdzi trener Polaka.

Czy zatem droga do wielkiej kariery wiedzie przez TdP? Jeśli weźmiemy pod uwagę wielkie triumfy Sagana, przypomnimy, że przed cztery lata w Karpaczu wygrał Alberto Contador, możemy mieć nadzieję, że wyścig dookoła Polski jest tylko zapowiedzią kolejnych zwycięstw Kwiatkowskiego. Kolejnym wyzwaniem dla młodego Polaka będą igrzyska.

O przepustce do wielkiego ścigania marzy także wspomniany wcześniej Teklehaimanot. 24-letni zawodnik pochodzi z Erytrei, przez cztery dni był liderem klasyfikacji górskiej. W 2009 roku kariera 24-letniego kolarza zawisła na włosku, bo lekarze zdiagnozowali arytmię serca. Po operacji szybko wrócił do zdrowia. - W maju wsiadł na rower, a miesiąc później był w formie. Wtedy zrozumiałem, że może być z niego znakomity kolarz - mówił o nim Michel Theze z World Cycling Centre Międzynarodowej Unii Kolarskiej (UCI), które pomaga biednym federacjom w rozwoju utalentowanych kolarzy.

Teklehaimanot przygotowuje się do igrzysk olimpijskich w Londynie. Za 2-3 lata chce być gwiazdą TdF.

O igrzyskach myśli też Ben Swift (Sky Procycling), Anglik, który wygrał dwa etapy w tegorocznym TdP. Swift był zgłoszony jako rezerwowy brytyjskiej reprezentacji na igrzyska w Londynie, dzięki dwóm triumfom w Polsce ma jednak szansę być podstawowym zawodnikiem swojej kadry. - Dla tych, którzy wystartują w igrzyskach, ten wyścig to z świetny trening - mówił po piątym etapie Swift.

Wyścig zakończy się w poniedziałek, tradycyjnie w Krakowie, startem z rynku - etap będzie liczył trochę ponad 131 km.