Kolarstwo. Winokurow kupił zwycięstwo w wyścigu Liege-Bastogne-Liege?

100 tysięcy euro zapłacił Rosjaninowi Alekandrowi Kołobniewowi kazachski kolarz Aleksander Winokurow, by w 2010 roku odnieść zwycięstwo w słynnym klasyku Liege-Bastogne-Liege podał szwajcarski magazyn ?Illustré?
- Nie pozwalają mi w spokoju zakończyć kariery. Widocznie przeszkadzam niektórym ludziom - powiedział Kazach w odpowiedzi na zarzuty.

"Illustré" przedstawia jednak dowody sportowego przestępstwa - maile przekupionego kolarza. - Musisz wiedzieć, że to dla mnie była ogromna szansa (wygrać). Nie wiem, czy postąpiłem słusznie robiąc to, co zrobiłem - napisał Kołobniew. Podał również dane swojego konta bankowego w Locarno, na które Winokurow miał przesłać łapówkę za wygrany wyścig.

Winokurow jest oburzony. - Jeszcze jedna historia, żeby mnie oczernić - mówi. Maile uważa za spreparowane, zamierza oddać sprawę do sądu.

30-letni Kołobniew dwukrotnie - w 2007 i 2009 roku - był wicemistrzem świata. W ubiegłym roku zastał wykluczony z Tour de France. Udowodniono mu stosowanie dopingu. Jeździł w grupie Katiusza.

W 2010 roku podczas wyścigu Liege-Bastogne-Liege obaj kolarze oderwali się od peletonu na 17 km przed końcem wyścigu. Prawie do końca jechali wspólnie. Do ostatecznego ataku doszło, gdy do mety pozostało 400 m. Winokurow, który w piątek triumfował w wyścigu Dookoła Trydentu, oderwał się od współuciekiniera i "na kresce" uzyskał sześć sekund przewagi.

Kazach zakończył karierę w tym roku po kraksie jakiej doświadczył w Tour de France. W 2003 roku zajął trzecie miejsce w klasyfikacji generalnej najsłynniejszego wyścigu kolarskiego świata. Z klasyków wygrywał Amstel Gold Race w 2003, Liege-Bastogne-Liege w 2005 i... 2010 roku.