Polski supertalent nie jedzie w TdP. Za karę

Trzy lata temu Michał Kwiatkowski zdobył mistrzostwo świata juniorów. Dziś wielką nadzieję polskiego kolarstwa od startu w wyścigu Tour de Pologne odsunęła jego grupa, Radioshack. Za karę. Relacja na żywo z III etapu Tour de Pologne około godz. 16.30 w Sport.pl.
Kwiatkowski podpadł włodarzom Radioshack, bo romansował z inną grupą. Nieoficjalnie wiadomo, że 21-latek podpisał już nawet umowę na starty w nowym sezonie z belgijskim zespołem Quick Step. Wobec tego Radioshack wycofał Polaka ze swego składu na Tour de Pologne dzień przed startem imprezy. - W kolarstwie nie można postępować tak, jak zrobił Michał. Zresztą, w każdej branży trzeba szanować swoją pracę. Sam bym się wkurzył, gdybym miał zawodnika, a ten, jeżdżąc dla mnie, negocjowałby z konkurencją - mówi Czesław Lang.

Dyrektor Tour de Pologne tłumaczy, że w kolarstwie zmieniać pracodawców można dopiero po 31 sierpnia. - Michał zrobił błąd, podpisując kontrakt za wcześnie. Nic dziwnego, że szefowie Radioshack zaczęli wątpić, czy mogą na nim polegać, czy na pewno da z siebie wszystko i będzie pracował dla drużyny - mówi Lang.

- Ja też nie dziwię się decyzji Radioshack. W zawodnika, który odchodzi, inwestować nie warto, choćby dlatego, że do nowej grupy zabiera ze sobą punkty, jakie wywalczy na różnych wyścigach - dodaje Tomasz Jaroński. Dlatego w TdP oglądamy nie Kwiatkowskiego, a Ukraińca Jarosława Popowycza.

Start w TdP miał być dla Kwiatkowskiego najważniejszym występem w sezonie. Wcześniej Polak prezentował dobrą formę, m.in. zajmując trzecie miejsce w dwóch wyścigach w Belgii. - Michał to prawdziwy motor, wielki talent. Szkoda, że teraz pójdzie za nim zła opinia, ale mam nadzieję, że jeszcze dorośnie i pewne sprawy zrozumie - mówi dyrektor TdP.

Dlaczego Kwiatkowski zdecydował się negocjować z inną grupą? - Nie wierzę, żeby Quick Step obiecał mu starty w przyszłorocznym Tour de France czy Giro d'Italia. Na to Kwiatkowski jest jeszcze za młody - twierdzi Jaroński. - Ale pewnie po rozmowach z dyrektorem grupy Michał uznał, że lepszą perspektywę będzie miał u Belgów. Myślę, że nie bez znaczenia były też pieniądze - dodaje ekspert Eurosportu.

Jeśli tak, to nie wiadomo jakie, bo jak twierdzi Jaroński, zarobki kolarzy są tajemnicą, a sami zawodnicy nie chwalą się, ile zarabiają.