Paweł Olszański jest trenerem MLKS Echo Twardogóra oraz członkiem zarządu Polskiego Związku Lekkiej Atletyki. Był on jednym z inicjatorów budowy lekkoatletycznych orlików. Powstają one w ramach akcji "Dolny Śląsk dla Królowej Sportu", którą współfinansuje urząd marszałkowski. Jeden z kilkunastu takich obiektów powstał właśnie w Twardogórze..
Paweł Olszański: Nasz obiekt tak został zaprojektowany, że ma niezbędne elementy przynajmniej do nauczania wszystkich konkurencji lekkoatletycznych. Bieżnia jest okólna, więc możliwe są wszystkie biegi sprinterskie i średnie. Rozbieg został tak skonstruowany, że w jedną stronę mamy skok w dal, a w drugą skocznię do skoku o tyczce. Jest ona tak zaprojektowana, że można na niej uprawiać także skok wzwyż. Zbudowaliśmy też klatkę do rzutów długich. Ten element jest o tyle niedoskonały, że jest dość krótki i może służyć młodzieży tylko do nauczania wstępnej specjalizacji, ale w Twardogórze mamy kłopot, bo zawodniczki, które liczą się w Polsce w kategorii do lat 15 i 17, rzucają już tak daleko, że będą niedługo musiały trenować na większym obiekcie.
- Treningi odbywają się praktycznie codziennie. Do południa służy na zajęcia wychowania fizycznego uczniom Szkoły Podstawowej nr 2 i Gimnazjum nr 1 w Twardogórze. Popołudniami trenują tutaj zawodnicy lekkoatletycznego klubu MLKS Echo Twardogóra. Oni spędzają na tym obiekcie najwięcej czasu, oczywiście pod warunkiem, że nie jedziemy na żadne zawody. Odbywają się tutaj także zajęcia grupy prowadzonej w ramach programu Multisport, ale to są trochę inne zajęcia, choć jedne z nich są lekkoatletyczne. Poza tym obiekt cieszy się bardzo dużym powodzeniem, jeśli chodzi o organizację imprez szkolnych na terenie gminy oraz mistrzostw powiatu. To obiekt ogólnodostępny, oczywiście na określonych warunkach, ale każdy mieszkaniec może tutaj przyjść.
- Takich sytuacji jeszcze nie mieliśmy. Zdarzają się pojedyncze osoby, które tutaj przychodzą sobie pobiegać czy potruchtać. Jeśli ktoś chciałby skorzystać z obiektu, to nie ma problemu, może przyjść, wziąć klucze z recepcji i wejść.
- Mamy wszystkie grupy treningowe. Jest grupa naborowa, od klasy czwartej do szóstej, i te dzieciaki robią wszystko - biegają, skaczą, rzucają. W pewnym momencie, w którym zaczyna wychodzić im któryś z elementów lepiej, to trafiają do grupy rzutów: oszczepu, kuli, młotu, dysku, do kolegi Waldka Czajkowskiego. Jeśli chodzi o wieloboje, biegi i skoki, to trafiają do mnie. Czasami trening trwa nawet trzy godziny, bo mamy grupy od dzieci do prawie wyczynowców i zawodników kadry narodowej. Nasi podopieczni zdobyli już ponad 30 medali na mistrzostwach Polski w kategorii od młodzików do młodzieżowców włącznie. Mogliśmy się nawet pochwalić sztafetą 4 x 400 m, która wygrywała ogólnopolską olimpiadę młodzieży. To cieszy tym bardziej, że w takiej małej miejscowości jak Twardogóra już samo zebranie zespołu to sztuka.
- W konkurencjach rzutowych nasze zawodniczki Dominika Orlińska, Ada Kałużna i Karolina Ogrodnik brylują w województwie. Na tym etapie, na którym dziewczyny są teraz, uprawiają wszystkie konkurencje rzutowe. Zdarza się, że na zawodach mogą wystartować w dwóch konkurencjach, to wtedy mamy na podium po dwie zawodniczki. Jednak najlepszym naszym zawodnikiem jest Kacper Szubert, który startował na ubiegłorocznych mistrzostwach Europy w biegu na 110 m przez płotki. Ma w swojej karierze chyba z pięć medali mistrzostw Polski. Są także zdolni wieloboiści - Szymon Olszański i Błażej Sobczak.
- Kiedyś byłem bardziej odważny w ocenach. Dzisiaj podchodzę do nich bardziej ostrożnie. Lekkoatletyka to nie jest sport tak komercyjny jak chociażby piłka nożna i tutaj trzeba być na topie w Europie i na świecie, żeby móc się utrzymać. Dlatego często o wszystkim decyduje upór zawodników. Z własnego doświadczenia wiem, a sam byłem lekkoatletą, że wieku 20-23 lat decyduje się, czy ktoś robi wyniki na światowym poziomie, czy nie.
- Nie jest źle. Zadziałał efekt nowego - obiekt jest kameralny, kolorowy, ładny i przykuwa wzrok. Na pewno zwiększyła nam się grupa na treningach i to, co widzimy dzisiaj - nie było w tym żadnych działań propagandowych. Dzieci i młodzież trenują tutaj systematycznie.
,,Dolny Śląsk dla Królowej Sportu" - to unikatowy pomysł w skali całej Polski. Urząd Marszałkowski Dolnego Śląska finansowo wspomaga gminy w budowie infrastruktury lekkoatletycznej, na której trenuje przede wszystkim młodzież szkolna - za 15 mln zł powstanie lub będzie zmodernizowanych ponad 50 obiektów.
W 2013 r. w ramach programu na Dolnym Śląsku powstało 16 nowoczesnych obiektów lekkoatletycznych - w Bystrzycy Kłodzkiej, Głogowie, Jeleniej Górze, Kamiennej Górze, Chojnowie, Łagiewnikach, Oławie, Strzelinie, Środzie Śląskiej, Twardogórze, Wałbrzychu, Węglińcu, Wrocławiu, Złotoryi, Żarowie oraz Żmigrodzie.
Natomiast w tym roku obiekty powstaną w takich miejscowościach jak: Bierutów, Bolesławiec, Długołęka, Dzierżoniów, Głogów, Góra, Jawor, Jelcz-Laskowice, Szklary Górne, Polanica-Zdrój, Stronie Śląskie, Strzelin, Szklarska Poręba i Świdnica.
Na przełomie 2014 i 2015 roku wiadomo będzie, w których gminach inwestycje sfinalizowane zostaną w 2015 r.