Red Bull Crashed Ice. Niespodzianka na początku

Kyle Croxall wygrał w Monachium pierwsze zawody z cyklu mistrzostw świata w ekstremalnym zjeździe na łyżwach Red Bull Crashed Ice. Sporym rozczarowaniem dla licznej 23-tysięcznej publiczności było dopiero 10. miejsce obrońcy mistrzowskiego tytułu Martina Niefneckera.

W Monachium zawodnicy rywalizowali na 353-metrowym torze ustawionym w kompleksie olimpijskim z igrzysk w 1972 r. Szeroka na 5-8 metrów rynna zaczynała się 15-metrowym zjazdem po stromiznie, potem na zawodników czyhały liczne przeszkody. Kluczowy był nawrót. Kto tu popełnił błąd, nie miał szans na dobre miejsce. Rekordzista wszech czasów w liczbie wygranych zawodów Red Bull Crashed Ice 40-letni Jasper Felder odpadł w 1/8 finału, ponieważ uderzył w ścianę toru z prędkością 70 km/godz. Nic mu się nie stało. - Tutaj spotyka cię kara nawet za najmniejszy błąd - stwierdził po zawodach.

W finale wystąpił także inny Kanadyjczyk Scott Croxall, młodszy brat Kyle'a, ale został zdyskwalifikowany za falstart. - Gdyby nie to, to nie wiadomo, kto dziś byłby szybszy. W półfinale przecież mnie pokonał - powiedział zwycięzca.

Swoich sił na wymagającej trasie spróbował także Polak Jakub Owczarek. Wypadł jednak słabo w piątkowych eliminacjach i nie zdołał awansować do głównej części zawodów, które miały miejsce w sobotę. Kolejne wyścigi cyklu odbędą się w Valkenburgu w Holandii 5 lutego.

Jak wygląda rywalizacja w Red Bull Crashed Ice, można zobaczyć na stronie internetowej Redbull.pl

Wyniki: 1. K. Croxall (Kanada), 2. A. Pihlainen (Finlandia), 3. L. Kolc (Czechy), 4. S. Croxall, 5. A. Horst (obaj Kanada), 6. J. De Pauli (Szwajcaria).

Więcej o: