Znów kłopoty Janikowskiego z policją

Futbol amerykański. Sebastian Janikowski, pierwszy Polak w zawodowej lidze futbolu amerykańskiego NFL, nie może uwolnić się od amerykańskiego wymiaru sprawiedliwości. We wtorek ma stawić się w sądzie, by wyjaśnić, co zbroił 18 maja, gdy został zatrzymany przez policję

Znów kłopoty Janikowskiego z policją

Futbol amerykański. Sebastian Janikowski, pierwszy Polak w zawodowej lidze futbolu amerykańskiego NFL, nie może uwolnić się od amerykańskiego wymiaru sprawiedliwości. We wtorek ma stawić się w sądzie, by wyjaśnić, co zbroił 18 maja, gdy został zatrzymany przez policję

Janikowski został przyłapany w Tallahasse na Florydzie, gdy mknął swoim mercedesem. Policja odmówiła wszelkich wyjaśnień. Amerykańskim dziennikarzom udało się jedynie dowiedzieć, że kickera (czyli kopacza) zespołu Oakland Riders, zatrzymano za "nieodpowiedzialną jazdę". Nie po raz pierwszy. W ostatnim czasie sąd w Leon County, któremu podlega Tallahasse, wzywał go siedmiokrotnie. Polski futbolista jest częstym gościem w tych okolicach, ponieważ w czasie przerwy w rozgrywkach odwiedza starych kolegów z czasów, gdy grał w uniwersyteckiej drużynie z Florydy. To właśnie tu, w kwietniu 2001, sądzono go za posiadanie narkotyków. Dziesięć miesięcy wcześniej został oskarżony o próbę przkupienia policjanta.

Polak, który do USA wyjechał w latach 90., a wcześniej grał w piłkę nożną w Zagłębiu Wałbrzych i młodzieżowej reprezentacji Polski, był dwukrotnie wybierany najlepszym kickerem futbolowej ligi akademickiej. W 2000 r. trafił na szczyt zawodowego sportu, do NFL. W drafcie z wysokim nr 19 (przed nim tylko jeden kicker w historii tak szybko znalazł zawodowy klub) wybrała go drużyna z Oakland.