Sportowcom USA grożą powołania do wojska

Niektórym amerykańskim sportowcom, przygotowującym się do zimowej olimpiady w Salt Lake City, grozi, że otrzymają powołania nie do reprezentacji, ale na wojnę. Tak może się stać, gdy USA podejmą odwet za atak terrorystyczny na Nowy Jork i Waszyngton, przeprowadzony 11 września.

Sportowcom USA grożą powołania do wojska

Niektórym amerykańskim sportowcom, przygotowującym się do zimowej olimpiady w Salt Lake City, grozi, że otrzymają powołania nie do reprezentacji, ale na wojnę. Tak może się stać, gdy USA podejmą odwet za atak terrorystyczny na Nowy Jork i Waszyngton, przeprowadzony 11 września.

Kristina Sabasteanska jest biatlonistką i sierżantem amerykańskiej armii. Ukończyła szkolenie dla profesjonalnych sportowców, a armia refunduje jej nakłady na treningi. Podobny program objął 18 sportowców, w większości biatlonistów i bobsleistów. - Jesteśmy przede wszystkim żołnierzami - powiedziała Sabasteanska w odpowiedzi na pytanie, czy ewentualny zbrojny konflikt nie zakłóci jej przygotowań do olimpiady.

- Sportowcy przeżywają teraz ciężkie chwile. Musimy nieustannie myśleć o wojnie - powiedział trener biatlonowej reprezentacji USA, Algas Shalna. Jego wychowanka Jill Krause należy do sekcji

lotniczej gwardii narodowej w Minnesocie. Lawton Redman jest w podobnej jednostce w Vermont sierżantem piechoty. - Nie miałbym żadnego problemu, gdyby mnie powołano do wojska - oznajmił

Redman.

Zimowe igrzyska olimpijskie w Salt Lake City mają się odbyć w lutym 2002 roku.