Radosław Piesiewicz został zatrzymany w czwartek, 27 sierpnia w Warszawie, w związku ze śledztwem dotyczącym giełdy kryptowalut Zondacrypto. Sąd na wniosek prokuratury zastosował kolejnego dnia wobec prezesa PKOl areszt tymczasowy, natomiast od 29 sierpnia Piesiewicz przebywa w tymczasowym areszcie, w którym ma pozostać do czasu dalszych działań sądu oraz prokuratury.
Głos ws. Radosława Piesiewicza zabrała Kaja Ziomek-Nogal. Polskiej panczenistce do medalu podczas tegorocznych igrzysk olimpijskich zabrakło zaledwie 0,12 sekundy (zajęła czwarte miejsce). Olimpijka wyraziła się jasno.
"Wierzę w ludzi i byłam przekonana, że nowy partner został sprawdzony. Przykro jest dowiadywać się takich rzeczy" - podkreśla dla WP SportoweFakty Ziomek-Nogal.
Zobacz też: Piesiewicz chciał być prezydentem! Kaczyński powiedział wprost, co o nim myśli
"Jako sportowiec nie chciałabym być kojarzona z szemranymi sprawami i aferami. Mam nadzieję, że my sportowcy nie będziemy kojarzeni ze sprawą Zondacrypto ani innymi politycznymi kwestiami" - dodała panczenistka.
Ziomek-Nogal podkreśliła również, że nie wyobraża sobie, aby afera Zondacrypto, mogła wpłynąć na uczestnictwo sportowców z Polski w igrzyskach olimpijskich.
8 września ma się odbyć posiedzenie prezydium zarządu PKOl. Polska Agencja Prasowa donosiła, że część członków chciałaby jeszcze tego samego dnia zorganizować posiedzenie całego zarządu, a następnie odwołać aresztowanego prezesa ze sprawowanej funkcji.