World Cup of Darts jest turniejem wyjątkowym w darterskim kalendarzu. Są to bowiem jedyne zawody organizowane przez PDC, w których najlepsi zawodnicy świata mierzą się w parach. Rozgrywany już po raz szesnasty turniej jest prawdziwą gratką dla fanów tego sportu, a w tym roku zainteresowaniu nie zaszkodził nawet inny mundial - ten piłkarski.
Polacy niestety nie przełamali klątwy. Tym razem na drodze Krzysztofa Ratajskiego i Sebastiana Białeckiego stanęli Irlandczycy - Willie O'Connor i Mickey Mansell. Już po raz dziewiąty w 16-letniej historii tego turnieju reprezentanci Polski odpadli w 1/8 finału, nigdy nie pojawiając się w gronie ośmiu najlepszych zespołów.
Ostatni dzień turnieju przyniósł wiele rewelacyjnych pojedynków. Aż dwa ćwierćfinały zakończyły się w decydujących legach. Walijczycy prowadzili z Anglią już 5:2, ale nie zdołali wyeliminować największych faworytów - Luke'a Littlera i Luke'a Humphriesa. O włos od wielkiej sensacji byli Łotysze. Jeżeli Josh Rock nie wykończyłby wysokiego finiszu, Madars Razma miałby trzy lotki meczowe. Reprezentant Irlandii Północnej trafił jednak 144-punktowy checkout, dając awans do półfinału obrońcom tytułu.
Zobacz też: Jeremy Sochan został mistrzem NBA. Teraz może stracić wszystko
Tam jednak Irlandczycy nie mieli szans ze świetnie grającymi Holendrami - Michaelem van Gerwenem i Gianem van Veenem. Zwycięstwo 8:2 zapewniło czterokrotnym mistrzom szansę na zdobycie piątego w historii trofeum. Rywalami jednak byli Littler i Humphries, którzy w równie imponującym stylu wyeliminowali szkocką parę Gary Anderson/Cameron Menzies.
Losy tytułu rozstrzygnęły więc między sobą dwie najbardziej utytułowane reprezentacje. Anglicy triumfowali w World Cup of Darts pięciokrotnie. Po takim pojedynku należało się spodziewać kapitalnej gry i taką właśnie obejrzeli kibice zebrani w hali we Frankfurcie nad Menem. Początek był wyrównany, pierwsze cztery legi zostały wygrane przez drużyny rzucające jako pierwsze.
Wtedy jednak na wyższy poziom weszli Anglicy. Wygrali kolejne cztery legi, dwukrotnie przełamując Holendrów i byli już bardzo blisko triumfu w meczu rozgrywanym w systemie "best of 19". Kolejne partie nie przynosiły potrzebnych Holendrom przełamań. Przy stanie 9:5 dla Anglii ich rywale stracili już wiarę w zwycięstwo. Littler ustawił bardzo niski finisz Humphriesowi, a ten wykorzystał drugą lotkę meczową i było po wszystkim.
Luke Littler i Luke Humphries tym samym puścili w zapomnienie klęskę z zeszłego roku, kiedy to zostali sensacyjnie wyeliminowani w 1/8 finału przez Niemców. Dla Anglii jest to szósty triumf w World Cup of Darts. Czterokrotnie trofeum wznosiła para Phil Taylor/Adrian Lewis, a w 2024 roku partnerem Humphriesa był Michael Smith.