Radosław Piesiewicz miał ostatnimi czasy mnóstwo kłopotów. 80 przedstawicieli ze 106 organizacji podpisało się pod wnioskiem o zwołanie Nadzwyczajnego Walnego Zgromadzenia PKOl. Wszystko po to, by móc odwołać jego prezesa ze stanowiska. Wniosek ostatecznie nie został przegłosowany na zarządzie, ale był to jasny sygnał, że Piesiewiczowi wyrosła potężna opozycja. Działaczowi zarzuca się przede wszystkim podpisanie umowy z Zondacrypto. Giełda kryptowalut obiecała sowite nagrody polskim olimpijczykom. Zanim jednak zdążyła je w pełni wypłacić, przestała funkcjonować, a jej prezes Przemysław Kral podobno uciekł do Izraela. Mimo to Piesiewicz nadal pełni swoją funkcję i podpisuje kolejne umowy.
W piątek pochwalił się nawiązaniem współpracy z Presidential Hotel. - Polski Komitet Olimpijski informuje, że Presidential Hotel dołączył do grona oficjalnych partnerów PKOl. Podpisana w Warszawie umowa rozpoczyna współpracę opartą na wspólnych wartościach wspierających polski sport. Cieszymy się, że Rodzina Olimpijska powiększa się o kolejnego prestiżowego partnera - czytamy w mediach społecznościowych PKOl-u i samego Piesiewicza.
Zgodnie z umową Warsaw Presidential Hotel stał się "hotelem partnerskim Polskiego Komitetu Olimpijskiego". Mowa o luksusowym hotelu położonym w samym sercu Warszawy - tuż obok Dworca Centralnego. Jak czytamy w oświadczeniu na stronie internetowej PKOl-u: "to największy tego typu obiekt w Polsce, który od 36 lat ma zaszczyt gościć prezydentów i artystów z całego świata".
Zobacz też: Dzisiaj na mundialu: Czy spełni się przepowiednia papieża? Czekają 96 lat
Obiekt oferuje 521 pokoi i apartamentów. Mieści się w nim także m.in. restauracja, SPA czy sala balowa na 600 osób. - Bardzo cieszę się, że Polski Komitet Olimpijski pozyskał nowego, dobrego i solidnego partnera biznesowego. Warsaw Presidential Hotel to miejsce z imponującą historią i wielką klasą. Cieszy także jego prestiżowa lokalizacja w centrum stolicy Polski - Warszawy - powiedział Piesiewicz zaraz po podpisaniu umowy.