Potężny cios w Rosjan! Ukraina świętuje. "Szach mat"

Rosyjscy sportowcy od 2022 roku są na cenzurowanym z powodu wciąż trwającej wojny w Ukrainie. Nie inaczej jest w środowisku szachowym. Na mistrzostwach świata nie będzie ani jednego reprezentanta tego kraju. Międzynarodowa Federacja Szachowa idzie o krok dalej - podjęto decyzję o zawieszeniu członkostwa Rosyjskiej Federacji Szachowej na kolejne trzy lata.
DLOGD
Fot. Michał Ryniak / Agencja Wyborcza.pl

W marcu tego roku w środowisku szachowym doszło do niemałego skandalu. Popierający otwarcie Władimira Putina Siergiej Karjakin rozegrał pokazowy mecz przeciwko ośmiolatkowi w ramach turnieju Russian Chess Crown, przez co nagle wrócił do czołowej dziesiątki rankingu FIDE. Dzień później został jednak wykreślony z rankingu, gdyż doszło do "niedopatrzenia w procesie zatwierdzania turnieju". Jak się okazuje, nie tylko on będzie na cenzurowanym.

Zobacz wideo Sport.pl PLUS

Rosjanie zawieszeni. Ukraińcy walczyli o to od dawna

W czwartek 11 czerwca Międzynarodowa Federacja Szachowa poinformowała (FIDE), że członkostwo Rosyjskiej Federacji Szachowej zostało zawieszone na okres trzech lat. Powodem jest nieprzestrzeganie decyzji Trybunału Arbitrażowego ds. Sportu (CAS) dotyczącej zakończenia działalności na okupowanych przez Rosję terytoriach Ukrainy. Chodzi o regulowanie turniejów szachowych w Sewastopolu, na Krymie oraz w obwodach donieckim, chersońskim, ługańskim i zaporoskim.

Nie oznacza to jednak, że wszyscy Rosjanie zostaną zawieszeni. "Rada ponownie podkreśla swoje zobowiązanie do ochrony praw i interesów poszczególnych szachistów. Zgodnie z regulacjami FIDE i biorąc pod uwagę rekomendacje Międzynarodowego Komitetu Olimpijskiego (MKOl), pozostaną w mocy środki, które zapewnią uprawnionym zawodnikom możliwość udziału w międzynarodowych zawodach szachowych na warunkach określonych przez FIDE" - czytamy.

W praktyce oznacza to, że rosyjscy szachiści wciąż będą startować w poszczególnych zawodach zatwierdzonych przez FIDE bez użycia swoich symboli narodowych takich jak flaga czy hymn. O takowe zawieszenie walczyło ukraińskie ministerstwo sportu z Matwijem Bidnym na czele, który zabrał głos w tej sprawie.

- Decyzja ta była bezpośrednim wynikiem systematycznego nacisku i konsekwentnej walki Ukrainy przeciwko próbom zalegalizowania sportowej okupacji na arenie międzynarodowej - podkreśla Bidny, którego słowa cytuje ukraińska Tribuna.

- W kwietniu Trybunał Arbitrażowy ds. Sportu jasno orzekł, że działalność Rosji na okupowanych terytoriach Ukrainy narusza statut FIDE i zagraża integralności Ukrainy. Następnie Trybunał Arbitrażowy ds. Sportu dał Rosji 90 dni na zaprzestanie jakiejkolwiek działalności szachowej na Krymie, w Doniecku, Ługańsku, Zaporożu i obwodach chersońskim. Jak można było się spodziewać, okupanci zignorowali tę decyzję, za co otrzymali niekwestionowaną karę w postaci zawieszenia członkostwa w FIDE - dodaje minister sportu.

Jego zdaniem Kreml od lat używa szachów jako "narzędzia hybrydowego wpływu, próbując narzucać światu własne zasady i pompując w ten sport miliony". Próbę aneksji ukraińskiego sportu na wyżej wymienionych terytoriach Bidny określa jako "cyniczną".

- FIDE musi też w ciągu miesiąca zamknąć absolutnie wszystkie luki dla pseudo-neutralnych rosyjskich szachistów. Każdy zawodnik, który wspierał armię okupanta, brał udział w wydarzeniach propagandowych lub grał zgodnie z retoryką Kremla, nie będzie już mógł ukrywać się za białą flagą - podkreślił.

- Jestem wdzięczny Ukraińskiej Federacji Szachowej, zespołowi Ministerstwa Młodzieży i Sportu oraz wszystkim, którzy pomogli walczyć o tę historyczną decyzję. Udało nam się przekształcić uczciwe argumenty prawne w realne rezultaty. Teraz ta sprawa powinna stać się jasnym punktem odniesienia dla innych międzynarodowych federacji: kraj agresor, który neutralizuje prawo międzynarodowe i statuty organizacji sportowych, nie ma miejsca w światowej rodzinie sportu - zakończył.

Zobacz też: Statystyki wstydu. Są na dopingowym podium, ustępują tylko Rosji i Indiom

Więcej o: