Piesiewicz nie dopuścił do kluczowego głosowania. "Droga do celu będzie dłuższa"

Radosław Piesiewicz walczy o pozostanie na stanowisku prezesa Polskiego Komitetu Olimpijskiego (PKOl). Nie dopuścił do głosowania w sprawie zwołania Nadzwyczajnego Walnego Zgromadzenia PKOl. Mimo to, wniosek ma zostać złożony w przyszłym tygodniu.
Jakub Rutnicki, Radosław Piesiewicz i Karol Nawrocki
Fot. Kuba Atys / Agencja Wyborcza.pl

Wokół Radosława Piesiewicza od kilku tygodni zbierają się ciemne chmury. Jego odwołania domaga się wielu działaczy, a sprawą, która przelała czarę goryczy była afera wokół sponsora głównego PKOl, giełdy kryptowalut Zondacrypto. 

Zobacz wideo Sport.pl PLUS

Piesiewicz walczy. Zablokował głosowanie w PKOl

W piątek 22 maja zebrał się zarząd PKOl. To właśnie podczas niego miało dojść do głosowania dotyczącego zwołania Nadzwyczajnego Walnego Zgromadzenia. I wtedy właśnie pozycja prezesa Piesiewicza miała zacząć chwiać się w posadach. 

Pod wnioskiem o usunięcie obecnego szefa PKOl podpisało się 80 związków, działających wokół tego ciała. To większość, bo łączna ich liczba wynosi 106. A także wystarczająca liczba do konieczności zajęcia się tym wnioskiem przez zarząd. Dlaczego? Bo jest większa niż wymagane 2/3 członków PKOl. Radosław Piesiewicz jednak nie pozwolił na zajęcie się nim, bo uznał go za niezgodny ze statutem. 

- Dwukrotnie padł wniosek, ale został storpedowany przez akolitów prezesa. Powoływano się na kruczki prawne, by nie doprowadzić do głosowania. Czułem się trochę jak w 'Misiu' - nie mam pańskiego płaszcza i co mi pan zrobi. To jednak nic nie zmienia. Po prostu droga do celu będzie nieco dłuższa. Mam nadzieję, że jeszcze w czerwcu będziemy głosowali nad odwołaniem prezesa - zrelacjonował w WP Sportowych Faktach szef Polskiego Związku Sportów Saneczkowych Zdzisław Ignielewicz. 

Co więc udało się "załatwić" opozycji względem prezesa Piesiewicza? 

- Z pozytywnych rzeczy usłyszeliśmy, że poznamy w końcu szczegóły umowy z Zondacrypto. Co do wniosku pisemnego o zwołanie Walnego Zgromadzenia, to złożymy go dopiero w przyszłym tygodniu, gdy sprawdzimy poprawność wszystkich podpisów i wykonamy kopię wszystkich dokumentów u notariusza. Jestem naprawdę spokojny - przyznał wiceprezes PKOl Adam Konopka. 

Więcej o: