Początki kariery Marka Pituły wiązały się z reprezentowaniem Startu Częstochowa. Jednak swoje największe sukcesy na macie osiągał jako zawodnik Czarnych Bytom. W dniu 16 grudnia obchodziłby 62. urodziny.
Już w 1983 roku Marek Pituła zajął trzecie miejsce w Mistrzostwach Polski juniorów w wadze do 86 kilogramów. Siedem lat później wywalczył pierwsze złoto w seniorskiej rywalizacji, a sukces ten powtórzył w 1996 roku w kategorii do 95 kg. Swój ostatni krążek wywalczył rok później (srebro) podczas zawodów w Bielsku-Białej. Łącznie zaś w swojej kolekcji miał aż dziewięć medali mistrzostw Polski.
Marek Pituła nie miał w swoim dorobku krążków z największych imprez międzynarodowych. Przegrywał bowiem krajową rywalizację z Rafałem Kubackim, trzykrotnym olimpijczykiem oraz dwukrotnym mistrzem świata. Po zakończeniu kariery sportowej Marek Pituła zajął się pracą szkoleniową i edukacyjną. Był m.in. dyrektorem Szkoły Podstawowej nr 54 w Bytomiu. Ostatnio pełnił także rolę sędziego.
"Z głębokim smutkiem przyjęliśmy informację o śmierci Marka Pituły - wieloletniego zawodnika oraz cenionego trenera GKS Czarni Bytom. Był wielokrotnym medalistą mistrzostw Polski, a po zakończeniu kariery zawodniczej z ogromnym zaangażowaniem poświęcił się pracy szkoleniowej, wspierając rozwój wielu zawodników naszego klubu. Rodzinie i Bliskim składamy najszczersze wyrazy współczucia" - czytamy w mediach społecznościowych klubu GKS Czarni Bytom.
Do samego końca Marek Pituła był aktywny zawodowo.
- Jeszcze w poprzednią środę widzieliśmy się w Bytomiu. W weekend sędziował zawody judo. Zapraszałem go na grilla… To był wspaniały człowiek, prawdziwy przyjaciel - wspominał dwukrotny mistrz olimpijski w judo, Waldemar Legień.
- Mówiłem na niego 'Misiu'. Mieszkał bardzo blisko mnie. Zawsze pełen energii, miał sto pomysłów na minutę. Najbardziej pamiętam jego walkę z Francuzem Georges Mathonnet w Pucharze Europy. Marek ważył wtedy około 100 kilogramów, a rywal 160 kg. Mimo to Marek rzucił go kilka razy i prowadził! Ostatecznie przegrał. Pokazał jednak, że można powalczyć z każdym. Miał ogromne możliwości. Będzie mi go bardzo brakowało - dodał.
Marek Pituła miał 61 lat.