Ten kraj zakazł Rosjanom wjazdu. "Rusofobów trzeba ukarać"

"Cynicznie wyrzucili Rosję z mistrzostw świata. Rusofobów trzeba ukarać!" - pisze rosyjski "Sportbox.ru" po tym, jak jeden z krajów odmówił przyznania wiz Rosjanom i nie mogą wziąć udział w mistrzostwach świata.
Flaga Rosji
Fot. Sebastian Rzepiel / Agencja Wyborcza.pl

W grudniu ubiegłego roku Międzynarodowy Komitet Olimpijski (MKOl) zalecił federacjom, by zezwoliły rosyjskim juniorom na udział w zawodach pod swoją flagą i hymnem. W styczniu tego roku Światowa Federacja Curlingu (WCF) też podjęła decyzję o zezwoleniu rosyjskim juniorom na udział w zawodach międzynarodowych. 

Zobacz wideo CAŁA PRAWDA o współpracy z IGĄ ŚWIĄTEK. KONIEC DOMYSŁÓW

Ten kraj nie chce u siebie Rosji

Tymczasem Rosjan nie chcą na mistrzostwach świata w curlingu Kanadyjczycy. Rosjanie są wściekli. 

"Kanadyjczycy cynicznie wyrzucili Rosję z mistrzostw świata. Rusofobów trzeba ukarać!" - to tytuł artykułu ze "Sportbox.ru". 

"Droga do mistrzostw świata w Edmonton była dla naszych chłopaków otwarta, ale wtedy wkroczyli prawdziwi rusofobi z Kanady. To haniebna dyskryminacja. Kanada interweniowała, po prostu odmawiając rosyjskim sportowcom wiz, uniemożliwiając im wjazd do kraju" - dodaje dziennikarz Kirill Galtsov. 

Dmitrij Swiszczew, prezes Rosyjskiej Federacji Curlingu, ostro wypowiedział się na ten temat i zażądał ukarania Kanady za takie działania.

- Wiemy, że podobne incydenty miały już miejsce z innymi sportowcami. Teraz, nawet przy dopuszczeniu na igrzyska z symbolami narodowymi, pojawiają się komplikacje, bo niektóre kraje stwarzają dodatkowe przeszkody. Wysłałem już list do Międzynarodowej Federacji. Uważam, że kraj gospodarz jest zobowiązany zapewnić zawody, ale także wszystkie warunki uczestnictwa sportowców, w tym pomoc wizową i bezpieczeństwo. W tym przypadku strona kanadyjska postąpiła niewłaściwie. Międzynarodowa Federacja musi interweniować i chronić sportowców - mówi Swiszczew. 

Zobacz także: Katastrofa samolotu. Klub przekazał najgorsze wieści. Nikt nie przeżył

Dziennikarz apeluje, by Rosjanie walczyli o swoje prawa. 

"Teraz strona rosyjska stoi przed ważnym i trudnym zadaniem, by nie porzucać sprawy i walczyć do końca o swoje prawa. Ten incydent może stać się kluczowym precedensem dla przyszłych kwalifikacji naszych sportowców w szerokim spektrum dyscyplin. Z prawnego punktu widzenia Federacja Rosyjska i Rosja mają rację, bo kraj gospodarz jest zobowiązany do zapewnienia równych praw wszystkim uczestnikom. A odmowa wydania wizy trąci rażącą dyskryminacją ze względu na narodowość" - dodaje Galtsov. 

Więcej o: