Lindsey Vonn przemówiła ws. swojej przyszłości

Lindey Vonn jeszcze przed startem igrzysk olimpijskich zerwała więzadło krzyżowe przednie i wydawało się, że nie będzie mogła wystartować w tej imprezie. Amerykanka postawiła jednak na swoim i pojechała na igrzyska. Skończyło się to katastrofalnie, znacznie poważniejszą kontuzją, w wyniku której niemal straciła nogę. Teraz znów mówi o swoim ewentualnym powrocie.
Lindsey Vonn
https://www.instagram.com/p/DU1BraaEW8j/ (Screen)

Lindesy Vonn jest legendą amerykańskiego sportu. W narciarstwie alpejskim zdobyła trzy medale olimpijskie. W tym roku liczyła na to, że znów uda jej się zdobyć medal. Tylko że w tych planach przeszkodziły jej poważne kontuzje. Najpierw wydawało się, że nie pojedzie na igrzyska. Pojawiła się jednak na tej imprezie, ale krótko po starcie stało się jasne, że był to zły pomysł. Vonn zahaczyła o jedną z bramek i doznała koszmarnej kontuzji.

Zobacz wideo To będzie NAJWAŻNIEJSZY MECZ polskiej piłki

Vonn nie wyklucza końca kariery

Amerykanka potrzebowała aż ośmiu operacji, groziło jej też, że straci nogę. Najgorsze jest już za nią. Od jakiegoś czasu nie musi korzystać z wózka inwalidzkiego, żeby się poruszać. W rozmowie Vonn z Reutersem pojawił się nawet wątek wznowienia kariery sportowej. 

- Jest to coś o czym chcę myśleć, ale obecnie nie mogę - powiedziała. - Próbowałam i nie jestem w stanie podjąć decyzji w jedną, albo w drugą stronę, bo nie byłam w stanie przepracować tego w jakim miejscu obecnie się znajduję.

Na razie Amerykanka skupia się na tym, żeby wrócić do pełni zdrowia. Liczy na to, że pełną sprawność odzyska na wiosnę 2027 roku.

- Wciąż znajduję się w trybie przerwania, po prostu chcę przejść przez tą fazę i przeanalizować w jakim momencie swojego życia się znajduję (...). Nie chcę teraz podejmować tej decyzji, bo byłoby to zbyt nagłe i zrobione pod wpływem zbyt dużych emocji, a nie chcę popełnić błędu - stwierdziła. 

Nie wyklucza nawet, że mogłaby wziąć udział w kolejnych igrzyskach olimpijskich. - Nie chcę zamykać sobie żadnych drzwi, bo nie wiem jaką drogę obejmę. Ale wiem, że gdybym się na tym skupiła i dopisałoby mi zdrowie, to prawdopodobnie wciąż byłabym szybka w wieku 45 lat - powiedziała.

Na razie jednak czekają ją kolejne operacje. Lekarze wciąż muszą zrekonstruować jej więzadło. 

Więcej o: