Problemy Zofii N.-K. rozpoczęły się w kwietniu 2023 r. Wówczas portal Onet.pl informował, że wołomińska prokuratura postawiła jej zarzut oszustwa. Sprawa dotyczyła niezgodnego z prawem przejęcia mieszkania w centrum Warszawy. Lokal wcześniej należał do jej ojca. Była sportsmenka miała namówić go, aby przepisał mieszkanie na nią. Problem w tym, że - jak ustalili śledczy - stan zdrowia mężczyzny nie pozwalał na to, by dokonał tego w pełni świadomie.
Do przekazania nieruchomości miało dojść niedługo przed śmiercią ojca olimpijki, co wywołało rodzinną awanturę. Oprócz niej zarzut "niedopełnienie obowiązków służbowych" usłyszał także notariusz. Akt oskarżenia w tej sprawie trafił do sądu pod koniec 2024 r. W środę 29 kwietnia doszło do pierwszej rozprawy.
Jak relacjonowała Polska Agencja Prasowa, proces odbywa się Sądzie Okręgowym Warszawa-Praga. Na samym jego początku obrońca sportsmenki zawnioskował o wyłączenie jawności, argumentując, że sprawa ma charakter rodzinny i prywatny. Do wniosku przyłączył się też obrońca notariusza. Sędzia Ewa Grabowska przychyliła się do wniosku "z uwagi na ważny interes prywatny".
Zobacz też: Roig udzielił pierwszego wywiadu. Zaskoczenie ws. Świątek
Według PAP Zofii N.-K. grozi kara do 10 lat pozbawienia wolności. - Opisywana przez media sytuacja ma charakter prywatny i niestety (co bardzo dla mnie trudne) rodzinny. Nie chcę dyskutować o prywatnych i rodzinnych sprawach na publicznym forum. (...) Jestem spokojna o pozytywne zakończenie - napisała o całej sprawie oskarżona w oświadczeniu, jakie wydała przed trzema laty.
Zofia N.-K. trzykrotnie startowała w igrzyskach olimpijskich w żeglarskiej klasie RS:X, a także raz w klasie Mistral. W 2012 r. w Londynie sięgnęła po brązowy medal. Oprócz tego ma w dorobku jeden złoty i dwa srebrne medale mistrzostw świata. W przeszłości szereg kontrowersji wzbudzały jej negatywne komentarze pod adresem osób homoseksualnych.