Piesiewicz i PKOl reagują. Jest oficjalne oświadczenie

Z projektu nowego statutu Polskiego Komitetu Olimpijskiego możemy się dowiedzieć, że prezes Radosław Piesiewicz chce wydłużyć swoją kadencję do 30 listopada 2028 r., a więc o półtorej roku w porównaniu do aktualnego terminu końca kadencji. Piesiewicz i PKOl wydali oświadczenia, w których skierowali się z apelem do ludzi. "Te informacje są kłamstwem i mają na celu jedynie wprowadzanie opinii publicznej w błąd" - pisze PKOl.
Radosław Piesiewicz i Kacper Tomasiak
Fot. PAP/Piotr Nowak

Kacper Sosnowski ze Sport.pl informował w sobotę o specjalnym planie Radosława Piesiewicza, szefa Polskiego Komitetu Olimpijskiego. W projekcie zmiany statutu organizacji możemy przeczytać, że Walne Zgromadzenie PKOl może mieć utrudnioną sytuację przy próbie odwołania prezesa - będzie potrzebne 4/5 głosów, a nie 2/3, jak do tej pory. Poza tym Piesiewicz chce też zmienić kadencyjność prezesury, by jego obecna kadencja kończyła się 30 listopada 2028 r., a nie 30 kwietnia 2027 r. To by sprawiło też, że Piesiewicz dotrwa do kolejnych wyborów.

Zobacz wideo Piesiewicz ujawnia, jak Polska chce zorganizować igrzyska olimpijskie

Piesiewicz chce odpowiadać na pytania widzów. A PKOl pisze wprost. "Wzywamy"

W poniedziałek zarówno Piesiewicz, jak i sam PKOl, wydali oświadczenia, w których odnoszą się do ostatnich medialnych doniesień. Piesiewicz chce zorganizować sesję pytań i odpowiedzi (Q&A) na oficjalnym kanale YouTubowym PKOl-u.

"Ponieważ w przestrzeni medialnej pojawia się w ostatnim czasie wiele niedopowiedzeń i kwestii mijających się z prawdą, chciałbym poinformować, że będę odpowiadał na Państwa pytania do mnie - osobiście. Proszę zadawać je w komentarzach pod tym postem. Odpowiedzi na zebrane pytania, przynajmniej na te merytoryczne, będą emitowane na kanale YouTube Polskiego Komitetu Olimpijskiego w formie video" - pisze Piesiewicz.

Jak nietrudno się domyślić, większość pytań odnosi się do dymisji, do której miałby się podać Piesiewicz. Takie pytanie pojawiło się m.in. ze strony Jarosława Królewskiego, czyli prezesa Wisły Kraków.

PKOl uważa, że wiadomości o wydłużeniu kadencji Piesiewicza są nieprawdziwe. "Pojawiające się w przestrzeni publicznej, a kreowane przez niektóre media informacje, sugerujące jakoby projekt nowego statutu PKOl tworzył Prezes Piesiewicz i forsował wydłużenie kadencji obecnych władz są kłamstwem i mają na celu jedynie wprowadzanie opinii publicznej w błąd. Informujemy, że nad projektem nowego statutu pracowała Komisja Statutowa, która powstała uchwałą Zarządu PKOl z dnia 13 czerwca 2025 r. właśnie w celu opracowania nowego statutu Stowarzyszenia" - czytamy.

Zobacz też: Polka walczyła z Ukrainką o złoto mistrzostw Europy! Oto jak jej poszło

"W piśmie skierowanym do członków Zarządu Prezes PKOl wyraził swoje jednoznaczne stanowisko, by zrównanie kadencji z cyklem letniej edycji IO nastąpiło dopiero od kolejnej kadencji, czyli po wyborach w kwietniu 2027 r. Wszystkie media, które podały inne informacje w tej sprawie wzywamy do ich sprostowania" - dodaje PKOl.

W miniony piątek odbyło się spotkanie między przedstawicielami związków sportowych a ministrem sportu Jakubem Rutnickim. Cel był jeden: by doprowadzić do złożenia dymisji przez Piesiewicza. Głosy o dymisji przybrały na sile po aferze z Zondacrypto, które jest głównym sponsorem PKOl-u. - Wizerunek naszego sportowca to nasze dobro narodowe i trzeba go strzec! Nie może być tak, że Piesiewicz go degraduje - przekazał Rutnicki.

Więcej o: