Świat pod wrażeniem 22-letniego Polaka na MŚ. "Bez żadnego lęku"

"Zasługuje na duże brawa", "Miał kilka kapitalnych długich uderzeń", "Świetne wspomnienia" - m.in. tak po debiucie w turnieju głównym mistrzostw świata dziennikarze piszą o polskim snookerzyście - Antonim Kowalskim.
Antoni Kowalski
Screen Eurosport

Antoni Kowalski, debiutant na mistrzostwach świata, w ostatnich dniach był na ustach wielu kibiców i ekspertów snookera. Polak zebrał wiele pochwał za swój występ w meczu I rundy MŚ z trzykrotnym mistrzem świata - Markiem Williamsem. "Kowalski zebrał jednak od publiczności sporo braw, bo spisał się naprawdę dobrze w starciu z tak utytułowanym rywalem. Komentatorzy po meczu, m.in. były świetny brytyjski snookerzysta Jimmy White, mówili, że Polak nie zasłużył na taką porażkę, bo grał lepiej, niż pokazał to wynik" - pisał Sport.pl w relacji z meczu.

Zobacz wideo Mamed Khalidov chciał zakończyć karierę! "Powstrzymali mnie kibice"

Antoni Kowalski zrobił furorę na MŚ

Kowalski był też chwalony przez zagraniczne media. 

"Antoni Kowalski robił, co mógł, by stawić czoła Williamsowi, ale trzykrotny mistrz świata okazał się zbyt silny" - to tytuł artykułu z holenderskiego Eurosportu. 

"Kowalski podjął bardzo odważną próbę i dzielnie walczył z Williamsem, ale to ten bardziej utytułowany wygrał. Naturalnie, można by rzec. Niemniej jednak była to emocjonująca walka między reprezentantami dwóch różnych pokoleń. Kowalski bez żadnego lęku, próbował rzucić wyzwanie legendzie i sama jego próba zasługuje na duże brawa. Znów zaliczył kilka kapitalnych długich wbić" - czytamy w Eurosporcie. 

„To były świetne wspomnienia i doświadczenie dla Kowalskiego, ale ostatecznie przegrał 4:10 z Williamsem. Tak naprawdę wykonał swoją robotę już w kwalifikacjach. Miejmy nadzieję, że w przyszłym sezonie pójdzie za ciosem" - napisał Phil Haigh, dziennikarz brytyjskiego "Metro".

"Kowalski naprawdę dobrze sobie poradził. Najpierw te znakomite kwalifikacje, a za swój pierwszy występ w Crucible też nie ma się czego wstydzić. Zdecydowanie nie przepadł" - przyznał inny dziennikarz Imke Kohler. 

"Antoni Kowalski - to koniec pięknej przygody Polaka (na tym turnieju!), nasz snookerzysta przegrał 4:10 z Markiem Williamsem i odpadł z mistrzostw świata. Mimo porażki jest wielkim wygranym tego turnieju. Został pierwszym Polakiem, który wystąpił w The Crucible, zapisał się w historii, wielu kibiców z Polski ponownie (lub po raz pierwszy) usłyszało o tym sporcie. Dzięki za emocje Antek, to była przyjemność. Teraz czas na kolejne kroki" - czytamy na profilu Sporty Olimpijskie - Łukasz Gagaska w serwisie X. 

- Jestem zadowolony z występu. Mogłem zagrać jeszcze lepiej, ale zabrakło mi dziś prądu. Byłem bardzo zmęczony po kwalifikacjach i nie miałem aż takiej energii, jaką powinienem. I tak jednak jestem dumny, że awansowałem do turnieju głównego - mówił Kowalski po debiucie w turnieju głównym MŚ.  

Zobacz także: Dramat Roberta Kubicy we Włoszech. Przykry widok

Rywalem Williamsa w 1/8 finału MŚ będzie Barry Hawkins (Anglia, 11. w rankingu światowym). 

Więcej o: