Polscy snookerzyści coraz śmielej radzą sobie na arenie międzynarodowej. Obecnie w gronie zawodowców znajduje się trzech reprezentantów Polski - Mateusz Baranowski, Antoni Kowalski oraz Michał Szubarczyk.
Wszyscy trzej wzięli udział w eliminacjach do tegorocznych mistrzostw świata - które tradycyjnie odbędą się w Crucible Theatre w Sheffield. Najsłabiej poradził sobie Baranowski, który odpadł w drugiej rundzie. Krok dalej zaszedł 15-letni Szubarczyk, stając się najmłodszym snookerzystą ze zwycięstwem w kwalifikacjach do MŚ.
Od drugiej rundy rozpoczął zmagania najwyżej notowany z Polaków - Antoni Kowalski. W pierwszym meczu Zielonogórzanin bez żadnego problemu pokonał Anglika Connora Benzeya. 10:1 jasno wskazuje, kto był lepszy przy stole tego dnia. W kolejnej rundzie 22-latek musiał pokonać znacznie trudniejszego przeciwnika. Joe O'Connor nie dał rady wyeliminować Kowalskiego. Polak wygrał 10:8 i awansował do ostatniej rundy.
Zobacz też: Rosjanie wracają, Ukraińcy tracą wszystko? "Wojna jeszcze się nie skończyła"
Stawka decydującego meczu z Walijczykiem Jamiem Jonesem była wysoka. Tylko zwycięstwo pozwoli Kowalskiemu na utrzymanie się w gronie zawodowców, a co więcej - jeszcze nigdy żaden Polak nie zagrał w najważniejszym turnieju w snookerowym kalendarzu. Kowalski zaczął bardzo dobrze, wychodząc na prowadzenie 2:0, ale Jones odpowiedział dwoma niezłymi breakami, wyrównując stan spotkania.
Kolejne trzy frame'y padły łupem Polaka. Kowalski zaimponował zwłaszcza odrabiając 37 punktów straty w siódmej partii, czyszcząc stół. Jones odpowiedział niemal stupunktowym breakiem, a ostatni frame przed przerwą rozstrzygnął się na ostatniej czarnej bili. Tę wbił Walijczyk, przez co 22-latek prowadził już tylko 5:4.
W wieczornej sesji Jones kontynuował dobrą grę. Wyszedł nawet na prowadzenie, ale Zielonogórzanin wyrównał stan meczu po 51-punktowym breaku. Wtedy losy spotkania znów się odwróciły i to Kowalski wygrywał partię za partią. Z 5:6 zrobiło się 9:6. Polak dyktował warunki, pewnie wygrywał kolejne frame'y, a w piętnastej partii zdobył 84 punkty w jednym podejściu.
Jones jednak nie odpuszczał. Bez problemu wygrał swojego siódmego frame'a, ale w kolejnym dał szansę Kowalskiemu. Polak czyszcząc stół wygrałby partię i cały mecz, ale pomylił się na przedostatniej czarnej. Szukał jeszcze snookerów, ale nie powiodło się to i było już 9:8. Szczęśliwie kolejna partia okazała się tą ostatnią. 22-latek błyskawicznie rozpoczął breaka, ale pudło na czerwonej zastopowało Polaka na 62 punktach. Jones nie był jednak w stanie odrobić strat - Antoni Kowalski awansował na mistrzostwa świata!
Nie zakończyły się jeszcze wszystkie mecze eliminacyjne, ale część kwalifikantów już jest znana. Jednym z nich jest Irańczyk Hossein Vafaei, który w trzeciej rundzie pokonał innego Polaka - 15-letniego Michała Szubarczyka. W decydującym spotkaniu wygrał 10:4 z Chińczykiem Yangiem Gao.