Legenda zareagowała na klęskę Orbana. Od razu wspomniała o Rosji

Skończył się okres 16-letnich rządów Viktora Orbana na Węgrzech. Fidesz poniósł klęskę totalną - opozycyjna TISZA Petera Magyara zdobyła większość konstytucyjną. Porażka partii, która zrobiła wiele, żeby zabetonować węgierski system polityczny spotkała się z licznymi reakcjami. Dominik Hasek - legendarny czeski hokeista - również nie ukrywa swojego zadowolenia.
Viktor Orban
Fot. REUTERS/Lisi Niesner

Viktor Orban przez lata prowadził politykę nastawioną na konflikt z Unią Europejską. Tuż przed wyborami upublicznione zostały rozmowy dotychczasowego premiera Węgier oraz jego ministra spraw zagranicznych - Petera Szijarto - które pokazywały wręcz poddańcze podejście wobec Rosji. Węgierski rząd również regularnie torpedował unijne projekty mające na celu pomoc Ukrainie w wojnie z państwem rządzonym przez Władimira Putina.

Zobacz wideo Trener Michał Winiarski: "Mecz godny półfinału. Było czuć tę atmosferę"

Putin traci sojusznika? Hasek komentuje węgierskie wybory

Nic dziwnego, że porażka Viktora Orbana przez licznych komentatorów została przyjęta z nieskrywanym zadowoleniem. Czy formacja Petera Magyara rzeczywiście zacznie prowadzić bardziej proeuropejską i antyrosyjską politykę? To się dopiero okaże. Ale Dominik Hasek - legendarny czeski hokeista, regularnie wypowiadający się na tematy dotyczące światowej polityki - nie ma większych wątpliwości.

"Porażka Orbana to ważny krok do podtrzymania demokracji i rządów prawa w całej Unii Europejskiej. Oraz krok do szybszego końca imperialnej rosyjskiej wojny przeciwko Ukrainie i uratowania wielu ludzkich żyć" - napisał na Twitterze. 

Rząd Viktora Orbana regularnie atakował Wołodymyra Zełenskiego na potrzeby polityki wewnętrznej, utrudniał też unijną pomoc dla Ukrainy

Peter Magyar zapowiedział już, że jego rząd nie będzie blokował unijnej pożyczki dla Ukrainy w wysokości 90 miliardów dolarów. TISZA dostanie też możliwość wprowadzenia zmian systemowych, bo zdobyła w tych wyborach większość konstytucyjną.

Polityk zapowiedział też, że pierwszą wizytę zagraniczną w roli premiera odbędzie do Polski. Kolejne wybory na Węgrzech odbędą się dopiero w 2030 roku.

Więcej o: