Nowe informacje nt. oskarżeń Tigera Woodsa. Oto co zamierza prokuratura

Ostatnio znów głośno zrobiło się wokół Tigera Woodsa. Legendarny golfista zderzył się z innym autem i został oskarżony o prowadzenie samochodu pod wpływem środków odurzających. 50-latek chcie dowieść swojej niewinności w sądzie. Teraz pojawiły się nowe informacje. Taki plan ma prokuratura.
Tiger Woods
Fot. REUTERS/Mike Blake

Tiger Woods jest jednym z legendarnych i najbogatszych sportowców na świecie, mimo że od 1,5 roku nie brał udziału w profesjonalnych zawodach. Niedawno pojawiły się informacje o tym, że 50-letni Amerykanin spowodował wypadek i został oskarżony o prowadzenie samochodu pod wpływem środków odurzających.

Zobacz wideo Jakim golfistą jest Michał Probierz? Selekcjoner o swoich umiejętnościach

Nowe informacje nt. oskarżeń Tigera Woodsa

Co się stało? "Badanie alkomatem przyniosło wynik negatywny. Innych czynności nie przeprowadzono, bo słynny golfista odmówił oddania moczu do analizy. Zarzut prowadzenia samochodu pod wpływem środków odurzających opiera się więc tylko na zeznaniach funkcjonariuszy, którzy zatrzymali golfistę po tym, jak wygrzebał się ze swojego przewróconego na bok samochodu. Do wywrotki doszło, ponieważ Woods uderzył w przyczepę innego pojazdu, który skręcał na swoją posesję. Nie zauważył, że ford przed nim zwalnia i po kolizji jego range rover przechylił się na stronę kierowcy o 90 stopni. Na szczęście w wyniku wypadku nikomu nic się nie stało. Woods tłumaczył się, że odwrócił wzrok od jezdni, bo chciał zmienić stację w radiu i zerknął też na swój telefon komórkowy" - opisywał na łamach Sport.pl Michał Kiedrowski.

Nasz dziennikarz zrelacjonował, iż golfista nie przyznaje się do winy, jeśli chodzi o zarzut prowadzenia auta pod wpływem środków odurzających. Gotowy jest stanąć przed sądem, by bronić swojej niewinności wobec ławy przysięgłych. W jego aucie nie znaleziono żadnych narkotyków, alkoholu czy innego rodzaju używek. Golfista miał przy sobie tylko dwie tabletki opioidowego leku przeciwbólowego.

Zobacz też: Kluby Ekstraklasy reagują na aferę z Zondacrypto

Teraz pojawiły się nowe wieści nt. tego oskarżenia. "New York Post" informuje, iż prokuratorzy z Florydy, którzy prowadzą tę sprawę, "chcą uzyskać wszystkie dokumenty związane z lekami przyjmowanymi przez golfistę, w tym wszelkie ostrzeżenia dotyczące jazdy umieszczone na opakowaniach tabletek" - informuje serwis, powołując się na sądowe akta.

Wtedy Woods otrzyma wezwanie do sądu

Wezwanie do sądu ma zostać wystawione 22 kwietnia. "Biuro prokuratora okręgowego chce poznać „datę i godzinę realizacji recepty, rodzaj recepty, liczbę tabletek w każdej recepcie, dawkę oraz wszelkie specjalne instrukcje" - opisują amerykańscy dziennikarze.

Mowa konkretnie o dokumentacji leków, które zostały wydane Woodsowi w okresie od 1 stycznia do 27 marca, czyli daty jego ostatniego wypadku. Po zawiadomieniu, które zostało złożone przez prokuraturę we wtorek, stronie Woodsa przysługuje 10 dni na wniesienie sprzeciwu.

Serwis przypomina, że badanie alkomatem nie wykazało śladów tej substancji w jego organizmie, ale odmówił poddania się badaniu moczu i - według relacji nypost.com - golfista przyznał się do zażycia "kilku tabletek".

Od 2009 roku Tiger Woods brał udział w czterech wypadkach samochodowych. W 2017 roku został nawet aresztowany za jazdę pod wpływem alkoholu. Ostatecznie w tej sprawie zgodził się na ugodę.

Więcej o: