"Złota rybka" zdradziła Ukrainę. Tak teraz o niej piszą

Jana Kłoczkowa przez lata uchodziła za jedną z najwybitniejszych ukraińskich sportsmenek. W dorobku ma m.in. cztery złote medale olimpijskie i 10 tytułów mistrzyni świata. Choć do niedawna nazywana była "złotą rybką", dziś ukraiński kanał 24tv określa ją mianem "zdrajczyni". Prezydent Wołodymyr Zełeński odebrał jej zaś emeryturę olimpijską. Dlaczego?
Jana Kłoczkowa
https://www.youtube.com/watch?v=_zluPME0vMo

Ukraina w historii swoich występów na igrzyskach olimpijskich nie miała bardziej utytułowanej przedstawicielki niż Jana Kłoczkowa. Znakomita pływaczka jako jedyna Ukrainka wywalczyła na nich aż pięć medali, w tym cztery złote. Po dwa razy triumfowała w Sydney (2000) i Atenach (2004) na dystansach 200 i 400 m stylem zmiennym. Do tego dołożyła cztery złote medale mistrzostw świata na długim basenie i sześć na krótkim. Mimo tak bogatych osiągnięć dziś Kłoczkową mało kto na Ukrainie uważa za narodową bohaterkę. Jest wręcz odwrotnie.

Zobacz wideo Amputacja nogi? Obawa o życie? Michał Materla w szpitalu miał jedną myśl: Jak ja teraz zawalczę?

Ukraińcy nazywali ją "złotą rybką". Dziś mówią o zdradzie

Ukraiński kanał 24tv nazywa ją "złotą rybką, która zdradziła Ukrainę". Skąd takie określenie? "Złota rybka" to przydomek, jaki towarzyszył Kłoczkowej w trakcie jej owocnej kariery. Oskarżenia o zdradę pojawiły się zaś niedługo po ataku rosyjskich wojsk na Ukrainę w 2022 r. - Jana Kłoczkowa nie pojawiła się publicznie od początku pełnoskalowej inwazji. Utytułowana zdrajczyni nigdy nie wypowiedziała się na temat zbrodni wrogiego kraju przeciwko jej rodakom i ojczyźnie - zauważyli dziennikarze.

Znakomita olimpijka według medialnych doniesień po rozpoczęciu wojny udała się na - okupowany od 2014 r. przez Rosję - Krym. Wraz ze swoim synem przeprowadziła się do Symferopola, skąd sama pochodzi. Wtedy też "zapadła się pod ziemię". Przestała udzielać się w mediach, a nawet usunęła swój profil na Instagramie. Aktywnie udziela się za to w rosyjskich portalach społecznościowych Vkontakte i Odnoklassniki.

Zobacz też: Pożegnanie legendy w cieniu wypadków. Karetka dwukrotnie wyjeżdżała ze stadionu

Tak Zełeński potraktował najwybitniejszą ukraińską olimpijkę. Podpisane

Choć o obecnym życiu Kłoczkowej wiadomo niewiele, jej postawę Ukraińcy odebrali jako akt zdrady. I trudno się dziwić. Sportsmenka po zakończeniu kariery pełniła bowiem funkcje państwowe. W 2010 r. objęła stanowisko szefowej kijowskiego oddziału Komitetu Olimpijskiego Ukrainy. Wcześniej zaś zasiadała w radzie miasta Charkowa. Mimo to w żaden sposób nie zaangażowała się w obronę kraju. Spotkały ją za to zresztą surowe konsekwencje.

W grudniu zeszłego roku prezydent Wołodymyr Zełeński podpisał nawet specjalny dekret o wstrzymaniu wypłaty emerytury olimpijskiej. Z kolei w marcu tego roku Rada Najwyższa przegłosowała wniosek o pozbawienie jej państwowych przywilejów i przyznanych odznaczeń.

Więcej o: