Ukraina w historii swoich występów na igrzyskach olimpijskich nie miała bardziej utytułowanej przedstawicielki niż Jana Kłoczkowa. Znakomita pływaczka jako jedyna Ukrainka wywalczyła na nich aż pięć medali, w tym cztery złote. Po dwa razy triumfowała w Sydney (2000) i Atenach (2004) na dystansach 200 i 400 m stylem zmiennym. Do tego dołożyła cztery złote medale mistrzostw świata na długim basenie i sześć na krótkim. Mimo tak bogatych osiągnięć dziś Kłoczkową mało kto na Ukrainie uważa za narodową bohaterkę. Jest wręcz odwrotnie.
Ukraiński kanał 24tv nazywa ją "złotą rybką, która zdradziła Ukrainę". Skąd takie określenie? "Złota rybka" to przydomek, jaki towarzyszył Kłoczkowej w trakcie jej owocnej kariery. Oskarżenia o zdradę pojawiły się zaś niedługo po ataku rosyjskich wojsk na Ukrainę w 2022 r. - Jana Kłoczkowa nie pojawiła się publicznie od początku pełnoskalowej inwazji. Utytułowana zdrajczyni nigdy nie wypowiedziała się na temat zbrodni wrogiego kraju przeciwko jej rodakom i ojczyźnie - zauważyli dziennikarze.
Znakomita olimpijka według medialnych doniesień po rozpoczęciu wojny udała się na - okupowany od 2014 r. przez Rosję - Krym. Wraz ze swoim synem przeprowadziła się do Symferopola, skąd sama pochodzi. Wtedy też "zapadła się pod ziemię". Przestała udzielać się w mediach, a nawet usunęła swój profil na Instagramie. Aktywnie udziela się za to w rosyjskich portalach społecznościowych Vkontakte i Odnoklassniki.
Zobacz też: Pożegnanie legendy w cieniu wypadków. Karetka dwukrotnie wyjeżdżała ze stadionu
Choć o obecnym życiu Kłoczkowej wiadomo niewiele, jej postawę Ukraińcy odebrali jako akt zdrady. I trudno się dziwić. Sportsmenka po zakończeniu kariery pełniła bowiem funkcje państwowe. W 2010 r. objęła stanowisko szefowej kijowskiego oddziału Komitetu Olimpijskiego Ukrainy. Wcześniej zaś zasiadała w radzie miasta Charkowa. Mimo to w żaden sposób nie zaangażowała się w obronę kraju. Spotkały ją za to zresztą surowe konsekwencje.
W grudniu zeszłego roku prezydent Wołodymyr Zełeński podpisał nawet specjalny dekret o wstrzymaniu wypłaty emerytury olimpijskiej. Z kolei w marcu tego roku Rada Najwyższa przegłosowała wniosek o pozbawienie jej państwowych przywilejów i przyznanych odznaczeń.