Nagranie z ceremonii medalistek Pucharu Świata (ćwiczenia z obręczami) błyskawicznie obiegło internet i wywołało falę krytyki. Zwyciężczyni Tasija Onofrijczuk oraz zawodniczka, która zajęła trzecie miejsce (Włoszka Sofia Raffaeli), odwróciły się plecami do widowni, ponieważ za nimi wyświetlono flagi gimnastyczek. Sofia Ilteriakowa z kolei kompletnie to zignorowała, przeprowadzając prowokację. Ukraińskie media szybko zareagowały na jej zachowanie.
Do sprawy odniosła się też Międzynarodowa Federacja Gimnastyki, która zapowiedziała analizę incydentu. W oficjalnym komunikacie podkreślono, że wszyscy uczestnicy muszą przestrzegać protokołu ceremonii. Dodano również, że sportowcy o statusie neutralnym nie mogą wykonywać gestów politycznych ani prowokacyjnych.
Ukraińska federacja gimnastyczna ostro skrytykowała zachowanie zawodniczki, określając je jako brak szacunku wobec symboli narodowych oraz zasad fair play.
- Federacja natychmiastowo złoży skargę do Komisji Etyki i zażąda anulowania wyniku tej zawodniczki w zawodach oraz odebrania jej statusu neutralności, jako że jej zachowanie było pogwałceniem wszystkich kryteriów przyznania takowego - zapowiedzieli przedstawiciele ukraińskiej federacji.
W rozmowie z Interią mocno zachowanie Rosjanki skomentował Leszek Blanik, prezes Polskiego Związku Gimnastycznego.
- To przykra sprawa. Tylko czekać, aż będą się odwracać od polskiej flagi. Zbadamy tę sprawę i ewentualnie podejmiemy dalsze kroki jako związek - podkreślił.
- Przecież o to w tym wszystkim chodzi, żeby się wciskać i przepychać, a potem demonstrować własne poglądy - dodał.
15-letnia Ilteriakowa to jedna z obiecujących rosyjskich gimnastyczek. Ma na koncie sukcesy w zawodach juniorskich i niedawno zdobyła srebro w ćwiczeniach z obręczą na zawodach w Bułgarii. Kontrowersje budzi jej aktywność w mediach społecznościowych, gdzie obserwuje osoby powiązane z rosyjską propagandą.
Czytaj także: Ukraińcy wściekli po tym, co zrobiła Rosjanka. "Pozbawić statusu neutralności"
Na razie nie wiadomo, jakie konsekwencje spotkają zawodniczkę. Sprawa jest analizowana przez odpowiednie organy federacji. Jedno jest natomiast pewne. Incydent ponownie rozpalił dyskusję o udziale sportowców z Rosji w międzynarodowej rywalizacji, nawet pod neutralną flagą.