W środę agencja TASS poinformowała, że Rosyjska Federacja Kajakowa (RCF) otrzymała informację od Międzynarodowej Federacji Kajakowej (ICF), że Polska potwierdziła pisemnie udział neutralnych rosyjskich zawodników w mistrzostwach świata, które odbędą się w dniach 26-30 sierpnia. Dotychczas w naszym kraju zazwyczaj nie wpuszczano Rosjan i Białorusinów na ważne imprezy. Najprawdopodobniej organizatorzy światowego czempionatu uznali, że inne wyjście z sytuacji będzie lepsze.
Taka decyzja z polskiej strony wywołała oczywiście spore poruszenie w rosyjskich mediach. Głos zabrał choćby Dmitrij Swiszczew, zastępca przewodniczącego Komisji Kultury Fizycznej i Sportu Dumy Państwowej.
- To słuszna decyzja ze strony polskiej i przyjmujemy ją z zadowoleniem. Jako federacja, jesteśmy zobowiązani do zapewnienia naszym zawodnikom wsparcia wizowego i zapewnienia im bezpieczeństwa. Teraz najważniejsze jest, aby pisemne gwarancje Polski zostały spełnione, czyli aby rosyjscy wioślarze otrzymali wizy na czas, aby nie było problemów z zakwaterowaniem zawodników i aby wszystko przebiegło bez zakłóceń podczas zawodów - powiedział w wywiadzie z VseProSport.
Swiszczew dał jednocześnie do zrozumienia, że nie ma pewności co do tego, czy Polska utrzyma swoje stanowisko wobec Rosji.
- Nie żądamy niczego specjalnego ani ponad to, co jest wymagane. Domagamy się, aby rosyjscy sportowcy byli traktowani tak samo jak wszyscy inni. Zostali już dopuszczeni do tych zawodów przez Międzynarodową Federację Kajakową, są równoprawnymi uczestnikami. Oczywiście w Polsce są niektórzy urzędnicy, którzy próbują wykorzystać sport do ataku na nasz kraj. Mam nadzieję, że ostatecznie nie zabronią naszym kajakarzom udziału w mistrzostwach świata - dodał.
W tym sezonie Poznań po raz czwarty w historii zorganizuje mistrzostwa świata w kajakarstwie. Dotychczas w tym mieście najlepsi zawodnicy globu rywalizowali w 1990, 2001 oraz 2010 roku. Areną zmagań jest oczywiście tor regatowy Malta.