Konflikt zbrojny przerwał marzenia Karasia

Robert Karaś stanął przed próbą pobicia rekordu Guinnessa w biegu przez Zjednoczone Emiraty Arabskie. Polak postanowił przebiec dystans ponad 6000 km, póki co marzenie będzie musiał odłożyć na później. Bieg Karasia przerwał konflikt na bliskim wschodzie między USA a Iranem.
Robert Karaś
Instagram/robert_karas_teamkaras

Robert Karaś przez lata uchodził za sportowca zdolnego do pobicia wszelkich możliwych rekordów. Jego karierę wyhamowały jednak zawieszenia za doping. USADA (Amerykańska Agencja Antydopingowa) zdecydowała się zawiesić Polaka aż na osiem lat!. Polak mimo kary wciąż próbuje swoich sił w wymagających zadaniach, w tym biciu biegowych rekordów Guinnessa. 

Zobacz wideo Karaś o tym, jakim jest ojcem. Wtem wspomniał o Włodarczyk

Robert Karaś chciał pobić rekord Guinnessa 

Robert Karaś postanowił pobić rekord Guinnessa w biegu przez Zjednoczone Emiraty Arabskie. Polak w tym celu musiał przebiec ponad 6000 km. 

- Nadszedł czas, by walczyć. Nadszedł czas, by cierpieć. Jutro o 7:00 czasu polskiego ruszamy po rekord Guinnessa w biegu przez Zjednoczone Emiraty Arabskie. Ponad 600 kilometrów walki. Wczoraj Brytyjczyk poprawił rekord świata. Szacunek. Teraz wchodzimy my. Byliśmy już w miejscach, w które większość nawet nie chce zaglądać. Dlatego bieg przez pustynię nie jest nam straszny. Polska siła nadciąga. Trzymajcie kciuki - informował przed rozpoczęciem próby pobicia rekordu Robert Karaś. 

 

Zobacz też: Wielka tragedia w Tatrach. "Potężna lawina"

Konflikt zbrojny przerwał marzenia Karasia 

Stany Zjednoczone i Izrael przeprowadzają ataki na Iran, w konflikcie zginęły setki osób, w tym dzieci. Tragiczna sytuacja ma wpływ na cały rejon, również Zjednoczone Emiraty Arabskie, gdzie rekord Guinessa próbował pobić Karaś, już teraz wiadomo, że próbę będzie trzeba przełożyć na inny termin, o czym poinformował sam zawodnik. Podkreślił jednocześnie, że sport jest teraz nieistotny, a najważniejsze jest obecnie zakończenie rozlewu krwi. 

- Jesteśmy na 82 km. Większość z Was wie, że przez konflikt z Iranem i Stanami moja próba nie będzie uznana. Będziemy musieli zacząć próbę od początku. Wojsko blokuje sygnały GPS-u, moje sygnały zostały zerwane. Mamy po zawodach, ale to nie jest najważniejsze. Ważne, żeby konflikt się zakończył. No nic, takie życie. Jesteśmy cali i zdrowi - przekazał na Instagramie Robert Karaś. 

 

Robert Karaś nie zamierza się poddawać. Polak chce wrócić do swojej próby, kiedy sytuacja Bliskim Wschodzie się uspokoi. 

Więcej o: