Witalij Kliczko jest byłym pięściarzem. W trakcie kariery stoczył 47 walk, z czego 45 zakończyło się jego zwycięstwem. W latach 2008-2013 był mistrzem świata organizacji WBC w kategorii ciężkiej. Ponadto na mistrzostwach świata w Berlinie w 1995 r. zdobył srebrny medal w kategorii superciężkiej. Obecnie jest merem Kijowa.
Kliczko ma 19-letniego syna Maksa. Niewielu jednak wie, że i on próbuje sił w sporcie, a konkretnie w koszykówce. Jest bardzo utalentowanym zawodnikiem i latem zeszłego roku został po raz pierwszy powołany do reprezentacji U-20. Teraz doczekał się jeszcze większego wyróżnienia, ponieważ zadebiutował w seniorskiej kadrze podczas poniedziałkowego meczu z Portugalią w eliminacjach do EuroBasketu 2025.
Ukraina nie mogła już liczyć na awans na ten turniej, a Portugalczycy byli pewni udziału. Z tego powodu nie grali na najwyższym poziomie i pozwalali rywalom kontrolować przebieg meczu. Ukraina miała przewagę i prezentowała się wyraźnie lepiej. Ostatecznie wygrała 88:60. Zajęła jednak ostatnie, czwarte miejsce w tabeli, a Portugalczycy zakończyli zmagania na trzeciej pozycji.
To, że młody Kliczko nadaje się na koszykarza, wiadomo już od pewnego czasu. Pięć lat temu były znakomity pięściarz pochwalił się zdjęciem syna, który wówczas przerósł swojego wujka - Władimira Kliczkę. Było to na tyle zadziwiające, że młodszy z legendarnych pięściarzy mierzy aż 198 cm, a Maks Kliczko miał dopiero 15 lat.
"Obecnie Maks mieszka w USA, gdzie studiuje i występuje w ramach jednej z lokalnych grup. Jego wzrost - 218 centymetrów - jest idealny do koszykówki. Pozwala mu zajmować pozycję środkowego na boisku" - tak pisał o Maksie portal Prsport. Aktualnie zawodnik występuje w młodzieżówce AS Monaco.