W ostatnich tygodniach i miesiącach Sławomir Nitras regularnie zabiera głos ws. Radosława Piesiewicza (prezesa PKOl-u) oraz prezydenta Andrzeja Dudy. W przypadku Piesiewicza głównym tematem jest wysokość jego zarobków. Piesiewicz jest pierwszym prezesem w historii Polskiego Komitetu Olimpijskiego, który pobiera wynagrodzenie za swoją pracę. - Pan Piesiewicz w ciągu półtora roku zarobił z kasy PKOl-u pięć, a może sześć razy więcej, niż płacił za złoty medal olimpijski. Wiem, że pan Piesiewicz kłamie - mówił minister sportu.
Łukasz Jachimiak ze Sport.pl informował, że Piesiewicz zarabiał średnio 35 tysięcy, 543 złote i 20 groszy netto miesięcznie w 2024 roku. Potem te wieści uzupełnił Onet, który ujawnił, że Piesiewicz miał kilka aneksów do umowy z PKOl. Przykładowo teraz ma zarabiać 28 tys. złotych brutto miesięcznie, a od września 2025 r. jego pensja wzrośnie do 70 tys. złotych.
19 grudnia br. Nitras ogłosił, że MSiT zaprzestaje finansowania PKOl-u. PKOl miał wymuszać na medalistach olimpijskich podpisywanie porozumień, które przedłużają wypłatę nagród przez PKOl do połowy przyszłego roku. - Sportowcy dostali papierowe czeki, za którymi nie poszły pieniądze - mówił Nitras.
W przypadku Dudy mowa o tym, że aktualny prezydent został zarekomendowany przez PKOl jako kandydat do Międzynarodowego Komitetu Olimpijskiego. W ten sposób Duda, niejako, zabrał miejsce Mai Włoszczowskiej, która jest aktualną przedstawicielką Polski w MKOl. Druga kadencja Dudy jako prezydenta zakończy się w sierpniu 2025 r. Od 2021 r. Włoszczowska działa w Komisji Zawodniczej.
- Prezydent postawił się w śmiesznej sytuacji. Skończy się to tragedią, bo stanął na drodze pani Mai, która od lat konsekwentnie pnie się po szczeblach kariery w tej organizacji. Za chwilę miała zostać członkiem rzeczywistym, na stałe reprezentując Polskę. Wydaje mi się, że to jest robota pana Piesiewicza. Załatwił to w takim typowo PiS-owskim stylu - komentował Nitras w programie "Fakty po Faktach".
Zobacz też: Zrobił to! Brawo Krzysztof Ratajski. Ależ występ
W Wigilię Nitras opublikował wpis na portalu X, w którym uderzył w Dudę i Piesiewicza. "Duda, Piesiewicz, dwa bratanki... Robią sobie prezenty kosztem zawodniczek i zawodników, przeciwko transparentności finansowej w związkach sportowych. W obronie przywilejów "działaczy" takich jako oni dwaj. Ale tylko do maja" - napisał minister sportu.