"Dziękuję, że jesteście ze mną i zapraszam do dalszej wspólnej podróży w świecie mediów i sportu. Kiedy jedne drzwi się zamykają, inne otwierają się szeroko jak wrota" - pisał Kurzajewski w swoich mediach społecznościowych. Szybko pojawiły się informacje, że dziennikarz ma trafić do Polsatu.
Te informacje się potwierdziły. Dziennikarz wraz z Katarzyną Cichopek zaczął pracę przy programie "halo tu Polsat". Kurzajewski dołączy też do redakcji sportowej tej telewizji. Zapowiada, że zamierza w niej korzystać z doświadczeń zebranych przez lata pracy w TVP.
- To były znakomite oglądalności, wielkie projekty, świetnie oglądane transmisje. Przypomnę tylko, że igrzyska w Salt Lake City i konkursy z udziałem Adama Małysza to były oglądalności dzisiaj niespotykane, bo to było ponad 14 mln widzów. Więc ja w swoim sportowym portfolio mam te doświadczenia, nie zawaham się z nich korzystać również i tutaj w Polsacie, nie tylko w "halo tu Polsat", ale również w Polsacie Sport - powiedział w rozmowie z portalem plejada.pl.
Przyznał też, że choć w TVP ma wielu kolegów i życzy im szczęścia, to przy rozstaniu z telewizją publiczną zbytnio nie rozpaczał. - Nie, to nie było ukłucie w sercu. Istotą życia są zmiany i tak to rozumiem. Pożegnaliśmy się w bardzo dobrej atmosferze. Miałem w sobie już wtedy radość tego, że przechodzę do świetnej telewizji, do znakomitego programu, który powstaje i ja będę mógł dołożyć swoją małą cegiełkę do sukcesu "halo tu Polsat" - dodał.
W sobotę o 8:00 rano Kurzajewski wraz z Cichopek poprowadzili drugie wydanie nowego programu. Dzień wcześniej gospodarzami byli Maciej Rock i Agnieszka Hyży.