Anna Lewandowska wspierała swojego męża - Roberta Lewandowskiego - podczas tegorocznych mistrzostw Europy. Trenerka fitness była widziana na trybunach podczas meczów Polski z Austrią (1:3) i Francją (1:1). Szczególną uwagę mediów wzbudziła jej reakcja przy rzucie karnym wykonywanym przez Roberta Lewandowskiego w meczu Francja - Polska, a także przy jego powtórce. W sieci pojawiły się nawet nagrania z tego wydarzenia. "Na pierwszym filmie: Ania wkur**** wchodzi do środka po niewykorzystanej jedenastce przez Roberta. Na drugim: Ania wracająca po tym, jak znajomi przekazali, że karny będzie powtórzony i radość po bramce na 1:1" - pisał Łukasz Gikiewicz na portalu X.
Żona kapitana reprezentacji Polski sama bardzo chętnie dzieliła się fotografiami i filmikami ze stadionu. Po porażce z Austrią (1:3) opublikowała wpis, w którym wyraziła wsparcie dla swojego męża. "Zawsze wspieramy" - napisała na Instagramie.
Po odpadnięciu Polski z Euro 2024 Lewandowska wybrała się na zasłużone wakacje, na które zabrała swoją przyjaciółkę. Chodzi o Aleksandrę Dec. Obie panie w przeszłości zawodowo trenowały karate. Dziś Dec działa w teamie Lewandowskiej "Healthy Plan by Ann".
W piątek 28 czerwca Lewandowska opublikowała na InstaStories kilka wspólnych kadrów z Dec. "Obiecany czas razem" - napisała.
Nie mogło zabraknąć też wspólnych zdjęć z plaży.
- Znamy się od ...nastu lat i dogadujemy idealnie, być może dlatego, że obie zdecydowanie nie jesteśmy w typie "słodkich dziewczynek". Latami wspólnie trenowałyśmy karate w reprezentacji Polski, a dziś razem pracujemy. Tak, jesteśmy dowodem na to, że można łączyć przyjaźń z pracą. Być może dlatego, że Ola rozumie mnie jak nikt inny - pisała kilka lat temu Lewandowska na Instagramie.