Schweinsteiger zachował się jak świnia. Poszło o partnerkę Ronaldo [WIDEO]

Bastian Schweinsteiger na Euro 2024 został ekspertem niemieckiej telewizji i mówiąc wprost, raczej nie popisał się na antenie stacji ARD. Przy okazji meczu Portugalii legendarny pomocnik pozwolił sobie na niewybrany komentarz wobec partnerki Cristiano Ronaldo - Georginy Rodgriguez. Co powiedział Schweinsteiger?

Bastian Schweinsteiger z reprezentacją Niemiec wygrywał mundial w 2014 roku, a z Bayernem Monachium Ligę Mistrzów i osiem razy mistrzostwo kraju. Były pomocnik karierę zakończył w 2020 roku, ale w kraju zapracował na status legendy. Nic więc dziwnego, że został wybrany na eksperta stacji ARD podczas Euro 2024. Niestety na antenie się nie popisał. 

Zobacz wideo Czy Lewandowski musi odejść? Tomasz Kłos rozwiewa wątpliwości

Bastian Schweinsteiger przesadził na antenie. Chodziło o partnerkę Cristiano Ronaldo

Schweinsteiger gościł w studiu stacji ARD, gdzie rozmawiał o meczu Portugalia - Czechy na Euro 2024. Były pomocnik m.in. Bayernu Monachium chwalił tam czeski zespół i krytykował decyzje sędziów podczas oglądania materiałów wideo. Później w telewizji pojawiło się jeszcze wideo dotyczące Cristiano Ronaldo, a właściwie to jego syna. 

Chodziło o materiał, na którym syn Ronaldo świętuje swoje urodziny i ma na sobie koszulkę reprezentacji Niemiec. Materiał wrzuciła partnerka piłkarze - Georgina Rodriguez. Macocha nastolatka na filmie składa mu życzenia i ma na sobie raczej standardowy, wakacyjny ubiór kobiety. To właśnie na tym skupił się Schweinsteiger.

- Coś jest między nimi - śmiał się Schweinsteiger. Zdezorientowana dziennikarka zapytała go więc, o czym mówi. - A na co patrzysz? - dodał rozbawiony Niemiec. Chodziło mu oczywiście o sylwetkę i ubiór kobiety. "Ach, Basti, chodzi o koszulkę [reprezentacji Niemiec - dop. red.]" - usłyszał w odpowiedzi były piłkarz.

Życiową partnerką Schweinsteigera jest Ana Ivanović, czyli była serbska tenisistka, która wygrywała Wimbledon i była numerem jeden światowego rankingu WTA. "Ciekawe, co na to Ivanović?" - pytał niemiecki "Bild". 

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.