Ostatnia gala UFC w Rosji odbyła się w Moskwie w listopadzie 2019 r. Mimo agresji militarnej rosyjskich wojsk na Ukrainę wojownicy z Rosji wciąż walczą na galach największej federacji MMA na świecie. Dana White najwidoczniej nie zważa na podejście świata do Rosjan, bo jest chętny na organizację kolejnej gali w tym kraju.
Większość cywilizowanego świata potępia działania Władimira Putina wobec Ukrainy, krytykuje jego reżim w Rosji. Dana White nie przejmuje się opinią narodów Zachodu i ich sojuszników.
Szef UFC stwierdził, że jest otwarty na organizację gali UFC w Rosji, a najlepiej byłoby, gdyby na niej Putin pojawił się osobiście. White liczy na spotkanie z rosyjskim przywódcą.
- Czy chciałbym, aby Putin pojawił się na ewentualnej gali w Rosji? Obecność prezydentów na naszych wydarzeniach jest zawsze wielkim zaszczytem. Oczywiście, jeśli przyjedziemy do Rosji, będziemy szczęśliwi, mogąc spotkać się z prezydentem - powiedział White, cytowany przez portal sports.ru.
Dana White w przeszłości pozytywnie wypowiadał się o podejściu Putina do rosyjskich zawodników MMA walczących w UFC. Zachwalał chociażby wyróżnienie dla Chabiba Nurmagomiedowa, który na gali UFC 229 w Las Vegas pokonał Conora McGregora. Wtedy obronił pas mistrzowski w wadze lekkiej.
- Zanim Chabib w ogóle dotarł do szatni po walce, już miał na telefonie Putina. Putin dał mu oraz jego ojcu warte około 20 milionów dolarów posiadłości w Rosji. Potem gdy dotarł na muzułmańskie tereny, były tam samochody, pieniądze, kluby, cokolwiek zechciał - opowiadał White, cytowany przez portal mmafighting.com.
White ma łatkę skandalisty. Jego matka opowiadała swego czasu, że wielokrotnie zdradzał swoją żonę ze striptizerkami i ring girls. W 2023 r. w sieci pojawiło się nagranie, kiedy bił swoją żonę, ale udało mu się zamieść sprawę pod dywan.