To nie koniec afery dopingowej na IO! USA apeluje. Chcą wyjaśnień od Polaka

Głównym bohaterem konfliktu amerykańsko-chińskiego został... Polak. Jak to możliwe? Witold Bańka - od 2020 roku prezydent Światowej Agencji Antydopingowej (WADA) - niespodziewanie znalazł się pod amerykańskim ostrzałem. Wszystko przez decyzję, którą kierowana przez niego organizacja podjęła ws. 23 chińskich pływaków. Amerykanie zadają Bańce niewygodnie pytania, które są zawoalowanymi oskarżeniami.

Zarzuty Amerykanów? Chodzi o sprawę jeszcze z 2021 roku, gdy odbywały się igrzyska olimpijskie w Tokio. Wówczas badania wykazały, że 23 chińskich pływaków przyjmowało trimetazydynę - lek na serce, który WADA kwalifikuje jako doping. Organizacja przyjęła jednak wyjaśnienia Chińczyków, według których takie wyniki były skutkiem zanieczyszczenia żywności w hotelu i nie podjęła żadnych działań - pisał w kwietniu "New York Times".

Zobacz wideo Zaskakujące pytanie do Igi Świątek

Bańka w środku zimnej wojny. Amerykanie reagują

To oczywiście wywołało oburzenie. Chińczycy zdobyli na igrzyskach w Tokio sześć medali, a w Paryżu liczą na kolejne. Amerykanie - w tym USADA, czyli Amerykańska Agencja Antydopingowa - zaczęli domagać się wyjaśnień od Witolda Bańki. I nie oszczędzali przy tym prezydenta WADA, którego oskarżyli o atak na wszystkich amerykańskich sportowców.

Polak musiał zareagować. W kontrataku zwracał uwagę m.in. na słabe wyniki USADA w walce z dopingiem oraz przypominał, że o stronniczość jeszcze niedawno oskarżali go Rosjanie. Wsparł go Dick Pound - pierwszy szef WADA - który stwierdził, że cały konflikt jest podbudowany polityczną rywalizacją Chin i USA.

Demokraci i Republikanie idą na starcie z Bańką. Odpowie na pytania?

Całe zamieszanie połączyło zazwyczaj walczących ze sobą Republikanów i Demokratów. Marsha Blackburn (Partia Republikańska), John Hickenlooper i Richard Blumenthal (Partia Demokratyczna) domagają się wyjaśnień od Bańki. W wydanym przez nich komunikacie wybrzmiewają oskarżenia.

Zdaniem senatorów dopuszczenie Chińczyków do igrzysk zabrało Amerykanom szansę na przywiezienie większej liczby medali do Stanów Zjednoczonych (w pływaniu zdobyli ich 30), a WADA zaufała Chińskiej Agencji Antydopingowej na słowo. Wskazują też na umowę sponsorską, którą organizacja ma z chińską firmą ANTA Sports i zwracają uwagę, że jest to... sponsor tamtejszej reprezentacji pływackiej. Na koniec zadali pytania.

Amerykanie chcą wiedzieć, kto podejmował decyzje ws. chińskich pływaków i dlaczego nie zastosowano wobec nich normalnych przepisów. Interesuje ich też, czy fakt, że w 2022 roku odbyły się zimowe igrzyska olimpijskie w Pekinie, miał jakikolwiek wpływ na decyzję WADA. Na koniec pojawiły się oskarżające pytania o chiński patronat. Żądają informacji o liczbie sponsorów, których ma agencja, kwotach, jakie od nich otrzymuje oraz ich pochodzeniu.

Ostatnie pytanie skierowane wprost do Witolda Bańki: "Czy twoim zdaniem bycie sponsorowanym przez państwa, których działania regulujesz, stwarza konflikt interesów lub sprawia pozory niestosowności?".

Senatorowie oczekują odpowiedzi od prezydenta WADA do 5 czerwca.

Czy WADA traci wiarygodność przez sprawę z chińskimi pływakami?
Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.