Rosjan czekają surowe konsekwencje. Dostali poważne ostrzeżenie

MKOl podjął decyzję o dopuszczeniu Rosjan do udziału w igrzyskach olimpijskich. Będą oni jednak musieli spełnić szereg warunków, by w ogóle pozwolono im pojechać do Paryża. Okazuje się, że na miejscu także będą zobowiązani do przestrzegania rygorystycznych zasad. Przede wszystkim nie będą mogli wykonywać gestów związanych z wojną. W innym przypadku będzie ich czekać surowa kara, o czym poinformował Thomas Bach.
Thomas Bach, Władimir Putin
Screen z Denis Balibouse i Alexander Kazakov / REUTERS

Igrzyska olimpijskie zbliżają się wielkimi krokami. Wystąpią na nich najprawdopodobniej reprezentanci Rosji, mimo że wojna w Ukrainie wciąż trwa. Międzynarodowy Komitet Olimpijski (MKOl) zezwolił jednak na udział obywateli z kraju Władimira Putina w imprezie, choć pod pewnymi warunkami. Chodzi o występy pod neutralną flagą, brak aktywnego wspierania wojny czy "brak umów z agencjami wojskowymi bądź bezpieczeństwem narodowym". Wiele europejskich krajów było oburzonych decyzją MKOl. Wyrażali sprzeciw wobec rywalizacji Rosjan.

Zobacz wideo PZPN spełnił prośbę Michała Probierza. "Dokumenty są analizowane"

Sami zainteresowani także nie byli zadowoleni z postanowień organizacji, a w szczególności ze wspomnianych obostrzeń. - To dyskryminacja dla nas jako narodu - grzmiał Danił Łysienko, skoczek wzwyż. Jeśli Rosjanie zostaną dopuszczeni do imprezy w Paryżu, to i w jej trakcie będą musieli mieć się na baczności, co podkreślił Thomas Bach.

Thomas Bach stawia sprawę jasno. Te gesty będą surowo karane

Prezes MKOl udzielił ostatnio wywiadu dla francuskiej agencji AFP, w którym odpowiedział na kilka istotnych pytań związanych ze zbliżającym się wydarzeniem sportowym. Jedno z nich dotyczyło dopuszczenia Rosjan do rywalizacji na igrzyskach. Bach podkreślił po raz kolejny, że zgadza się z polityką MKOl i uważa za zasadne, by pozwolić obywatelom Putina na udział w imprezie. 

Jeszcze raz podkreślił warunki, na których występ ma się odbyć. Co więcej, wskazał, co stanie się z zawodnikiem, który w trakcie rywalizacji zacznie okazywać poparcie dla Putina w trwającej wojnie. Jednym z omawianych gestów była litera "Z". Bach nie pozostawił wątpliwości w sprawie.

- W trybie natychmiastowym zostanie wszczęte postępowanie dyscyplinarne. Co więcej, zostaną podjęte niezbędne środki bądź sankcje. Taki gest i zachowanie sportowca może skutkować natychmiastowym wykluczeniem z igrzysk - zapowiadał szef MKOl, cytowany przez france24.com. 

Rosyjscy sportowcy zastanawiają się nad wyjazdem do Paryża

Nie wiadomo, ilu rosyjskich sportowców zdecyduje się na udział w imprezie. Uważają bowiem, że warunki stawiane przez MKOl są niesprawiedliwe. W związku z tym zastanawiają się, czy w ogóle jechać do stolicy Francji.

- Jechać czy nie jechać? O to tutaj chodzi. Musimy bardzo dokładnie przyjrzeć się postawionym warunkom. Mimo że flaga i hymn zostały zakazane, to i tak wszyscy będą wiedzieć, że to nasi sportowcy. Dlatego też wcześniej wspierałem naszych ludzi, by jechali na zawody. Teraz musimy jednak przestudiować pozostałe warunki - mówił Putin w grudniu.

Igrzyska olimpijskie rozpoczną się już 26 lipca i potrwają do 11 sierpnia. 

Więcej o: