Polska medalistka olimpijska przeżyła koszmar. "Łzy lały się strumieniami"

- To było dla mnie stresujące, ponieważ te wspomnienia wówczas do mnie wracały. Nie wierzyłam, że człowiek jest w stanie tak wiele znieść - powiedziała Agnieszka Kobus-Zawojska w rozmowie ze Sport Interią. Polska wioślarka wydała książkę pod tytułem "Mój wyścig z depresją", w której opisała jej zmagania z tą chorobą, która dopadła ją przed igrzyskami olimpijskimi.

Agnieszka Kobus-Zawojska to polska wioślarka, multimedalistka mistrzostw świata i Europy w rywalizacji czwórek podwójnych (obie te imprezy wygrała w 2018 roku). Na koncie ma również dwa medale olimpijskie w tej konkurencji - srebrny na igrzyskach w Tokio i brązowy w Rio de Janeiro.

Zobacz wideo Jurij Gladyr po dramatycznym półfinale mistrzostw Polski: Sport jest dla nich okrutny, a dla nas piękny

Agnieszka Kobus-Zawojska przeżyła bardzo trudny okres przed igrzyskami 

Okazuje się, że Polka cierpiała w przeszłości na depresję. Pierwsze objawy pojawiły się przed wspomnianymi igrzyskami w Tokio. Więcej na temat jej walki z tą chorobą można przeczytać w książce sportsmenki pod tytułem "Mój wyścig z depresją". Z okazji zbliżającej się premiery Kobus-Zawojska udzieliła wywiadu portalowi Sport Interia, w którym wypowiedziała się między innymi o wspomnianej depresji

- Zatytułowaliśmy książkę "Mój wyścig" małym druczkiem "z depresją" właśnie po to, żeby każdy mógł się z nią utożsamiać. Dla mnie to był wyścig olimpijski, ale dla kogoś tym wyścigiem może być coś zupełnie innego, na przykład walka o awans w pracy. Jak sama patrzę na swoją historię, to zauważam, że ludzie mnie zawsze kojarzyli z pozytywną, optymistyczną osobą i nagle trzy miesiące przed igrzyskami nie chciałam na nie jechać, nie wiedziałam, co ze sobą zrobić. Byłam zaskoczona, że mnie dotknęła depresja, ale jak widać, jest to choroba, która nie wybiera, bez względu na status materialny czy płeć. Każdego może dotknąć, nawet sportowców - powiedziała. 

Wioślarka była zdziwiona, że choroba dopadła ją akurat, gdy znalazła się w składzie na igrzyska i spełniała marzenia. Ponadto dodała, że powrót do wspomnień z tamtego okresu i przelanie ich na papier były dla niej bardzo trudne. 

- Kiedy już spisaliśmy wszystkie moje myśli na papier i przed snem je czytałam, to wtedy łzy lały się strumieniami. To były bolesne wspomnienia. Kiedy zmagałam się z depresją, prowadziłam dziennik, a książka "Mój wyścig z depresją" zawiera w dużej mierze moje surowe notatki. Pamiętam, że bardzo bałam się zajrzeć do tych notatek. To było dla mnie stresujące, ponieważ te wspomnienia wówczas do mnie wracały. Nie wierzyłam, że człowiek jest w stanie tak wiele znieść, ale budujące jest, że da się ze wszystkiego wyjść - dodała. 

Obecnie Kobus-Zawojska wróciła do treningów. Jej przerwa była spowodowana ciążą oraz porodem córki. Celem Polki na ten rok jest start na mistrzostwach świata w wioślarstwie morskim. 

Czy będziesz śledził igrzyska olimpijskie w Paryżu?
Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.