Ostatnie dni nie są zbyt udane zarówno dla Igi Świątek, jak i Roberta Lewandowskiego. Liderka światowego rankingu przegrała w półfinale WTA Stuttgart z Jeleną Rybakiną, przez co nie udało jej się trzeci raz z rzędu wywalczyć trofeum na niemieckich kortach. Z kolei Barcelona z Lewandowskim w składzie poniosła dwie bolesne porażki: 1:4 w rewanżowym meczu ćwierćfinału Ligi Mistrzów przeciwko PSG oraz 2:3 w niedzielnym El Clasico.
Wymienieni sportowcy to wizytówka naszego kraju na arenie międzynarodowej. Ich ogromna popularność sprawia, że różne marki wręcz biją się o możliwość nawiązania współpracy. W rozmowie z Interią Sport prezes Sport Managment Polska - Grzegorz Kita - zwraca uwagę na fakt, z jakimi markami związała się Iga Świątek.
- Iga Świątek ma wręcz wzorowe portfolio sponsorskie. Jest chyba pierwszym polskim sportowcem, który ma je ułożone aż tak dobrze. W jej katalogu są marki premium, prestiżowe, liderzy rynku, firmy o zasięgu globalnym, a co równie istotne - są to brandy z różnych branż. Wbrew pozorom to wcale nie jest standard w marketingu sportowym - mówi ekspert, zastanawiając się, czy jest to precyzyjna strategia.
Wielkie firmy, które promuje nasza tenisistka, zostały skonfrontowane z partnerami biznesowymi Roberta Lewandowskiego. W tym przypadku 22-latka kompletnie zdeklasowała kapitana reprezentacji Polski, co podkreśla Grzegorz Kita. - W takim dzisiejszym, bezpośrednim porównaniu marketingowym Lewandowski wypada mocno niezręcznie. Opinia publiczna i media właściwie same to zauważyły i z zaangażowaniem eksploatują. Świątek: Rolex, Porsche, VISA, LEGO, Lancome, a Lewandowski: rowery Storm i Lidl. To porównanie przylgnęło i trwa. Dla opinii publicznej to wygląda trochę zabawnie. Takie marki nie są oczywiście złe same w sobie, ale w takim porównaniu wygląda to rzeczywiście nieszczególnie - powiedział.
Mimo to ekspert przypomina, że Lewandowski znajduje się na szczycie już od kilkunastu lat. W tym czasie miał okazję zrealizować kilka ciekawych współprac reklamowych. - Robert od kilkunastu lat jest na topie, miał kilka ciekawych i kilka mniej ciekawych współprac sponsorskich. Dziś bieżące porównywanie nie jest do końca sprawiedliwe dla Roberta, ale na pewno jest bardzo medialne i jest na nie popyt. I w zasadzie od dwóch lat jest nieprzerwane - zaznacza rozmówca Interii Sport. Rywalizacja między Robertem Lewandowskim a Igą Świątek weszła już do polskiej popkultury, o czym świadczy, chociażby kreatywność internautów tworzących memy o "guwniarze z paletkom".