Lewandowski nie przewidział takiego ciosu. Poszło o Świątek. "Niezręcznie"

Iga Świątek i Robert Lewandowski to ambasadorzy Polski na całym świecie. Ich sportowe dokonania śledzą nie tylko kibice z naszego kraju. To sprawia, że oboje mogą liczyć na potężne współprace sponsorskie, które gwarantują im ogromne przychody. Kto na tym polu w ostatnich latach wypadł lepiej? - W takim dzisiejszym, bezpośrednim porównaniu marketingowym Lewandowski wypada mocno niezręcznie - tłumaczy ekspert Grzegorz Kita.
Robert Lewandowski / Iga Świątek
zdjęcia Kuba Atys / Agencja Wyborcza.pl

Ostatnie dni nie są zbyt udane zarówno dla Igi Świątek, jak i Roberta Lewandowskiego. Liderka światowego rankingu przegrała w półfinale WTA Stuttgart z Jeleną Rybakiną, przez co nie udało jej się trzeci raz z rzędu wywalczyć trofeum na niemieckich kortach. Z kolei Barcelona z Lewandowskim w składzie poniosła dwie bolesne porażki: 1:4 w rewanżowym meczu ćwierćfinału Ligi Mistrzów przeciwko PSG oraz 2:3 w niedzielnym El Clasico.

Zobacz wideo Michał Probierz odpowiada na głośny tekst Sport.pl. Mocna polemika. "Dobrze, że się prześlizgnęliśmy"

Świątek zdeklasowała Lewandowskiego na tej płaszczyźnie. "Wygląda to nieszczególnie"

Wymienieni sportowcy to wizytówka naszego kraju na arenie międzynarodowej. Ich ogromna popularność sprawia, że różne marki wręcz biją się o możliwość nawiązania współpracy. W rozmowie z Interią Sport prezes Sport Managment Polska - Grzegorz Kita - zwraca uwagę na fakt, z jakimi markami związała się Iga Świątek.

- Iga Świątek ma wręcz wzorowe portfolio sponsorskie. Jest chyba pierwszym polskim sportowcem, który ma je ułożone aż tak dobrze. W jej katalogu są marki premium, prestiżowe, liderzy rynku, firmy o zasięgu globalnym, a co równie istotne - są to brandy z różnych branż. Wbrew pozorom to wcale nie jest standard w marketingu sportowym - mówi ekspert, zastanawiając się, czy jest to precyzyjna strategia.

Wielkie firmy, które promuje nasza tenisistka, zostały skonfrontowane z partnerami biznesowymi Roberta Lewandowskiego. W tym przypadku 22-latka kompletnie zdeklasowała kapitana reprezentacji Polski, co podkreśla Grzegorz Kita. - W takim dzisiejszym, bezpośrednim porównaniu marketingowym Lewandowski wypada mocno niezręcznie. Opinia publiczna i media właściwie same to zauważyły i z zaangażowaniem eksploatują. Świątek: Rolex, Porsche, VISA, LEGO, Lancome, a Lewandowski: rowery Storm i Lidl. To porównanie przylgnęło i trwa. Dla opinii publicznej to wygląda trochę zabawnie. Takie marki nie są oczywiście złe same w sobie, ale w takim porównaniu wygląda to rzeczywiście nieszczególnie - powiedział.

Mimo to ekspert przypomina, że Lewandowski znajduje się na szczycie już od kilkunastu lat. W tym czasie miał okazję zrealizować kilka ciekawych współprac reklamowych. - Robert od kilkunastu lat jest na topie, miał kilka ciekawych i kilka mniej ciekawych współprac sponsorskich. Dziś bieżące porównywanie nie jest do końca sprawiedliwe dla Roberta, ale na pewno jest bardzo medialne i jest na nie popyt. I w zasadzie od dwóch lat jest nieprzerwane - zaznacza rozmówca Interii Sport. Rywalizacja między Robertem Lewandowskim a Igą Świątek weszła już do polskiej popkultury, o czym świadczy, chociażby kreatywność internautów tworzących memy o "guwniarze z paletkom".

Więcej o: