Makabra w USA. 19-letni gwiazdor zatrzymany. Lokalna społeczność wstrząśnięta

Potrącenie, ucieczka z miejsca zdarzenia, dźgnięcie nożem - to wszystko wydarzyło się w poniedziałkowy wieczór w pobliżu kampusu uniwersyteckiego w Oregonie w Stanach Zjednoczonych. W związku z morderstwem aresztowany został Daylen Amir Austin. To 19-letni gwiazdor lokalnej drużyny futbolu amerykańskiego. Zdarzenie wstrząsnęło mieszkańcami.

W poniedziałkowy wieczór w pobliżu kampusu w Oregonie doszło do morderstwa 46-letniego mężczyzny. Podejrzany o dokonanie tego czynu jest 19-letnia gwiazda tamtejszej drużyny uniwersyteckiej futbolu amerykańskiego, Daylen Amir Austin.

Zobacz wideo Grosicki o młodych zawodnikach w kadrze: Znają swoje miejsce w szeregu

Początkowo Austin został aresztowany za potrącenie starszego mężczyzny i ucieczkę z miejsca zdarzenia. Dopiero po czasie policja przekazała kolejne szczegóły dotyczące całej sprawy. Okazały się one przerażające. 

Przed potrąceniem zmarły mężczyzna został dźgnięty nożem. Młoda gwiazda futbolu amerykańskiego została aresztowana w swoim domu

Otóż z protokołu wynika, że po godzinie 21 policja została wezwana w okolice oregońskiego kampusu w związku z pchnięciem nożem jednej z osób. Ofiara została znaleziona na drodze, trzy mile od kampusu, z raną szarpaną szyi. Mężczyzna nie został jeszcze zidentyfikowany, a w jego pobliżu znaleziono także młotek. "Daily Mail" podkreśliło, że amerykańska policja prowadzi w tej sprawie "złożone" dochodzenie.

Przed północą policjanci aresztowali Daylena Amira Austina w jego mieszkaniu. Dlaczego więc zawiadomienie dotyczyło pchnięcia nożem, a nie potrącenia i ucieczki? Tego policja nie chce precyzować z powodu trwającego śledztwa.

19-latek w środę został postawiony w stan oskarżenia, ale został warunkowo zwolniony z aresztu. Powodem jest m.in. ciągłe zbieranie dowodów. Ostateczną decyzję w sprawie oskarżenia ma podjąć biuro prokuratora okręgowego hrabstwa Lane. 

Mieszkający niedaleko miejsca zbrodni mieszkańcy byli w szoku. - Następnego ranku ciągle były kałuże krwi. [...] Próbowałem ją zmyć, ponieważ ludzie wychodzą tam z psami, a dookoła latają muchy i ptaki. Nie chcieliśmy widoku krwi na ulicy - powiedział Anthony Sharpy cytowany przez "Daily Mail".

Oglądasz ligę NFL?
Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.