Niewiarygodne, co zrobiła Polka! Kosmiczny rekord świata. Aż szczęka opada

Aleksandra Mirosław okazała się najlepsza podczas zawodów Pucharu Świata w Wujiang we wspinaczce na czas. Ponadto Polka wyrównała własny rekord świata, który wynosi 6,24. W czołowej czwórce zmagania zakończyły aż trzy Polki! To bardzo dobry prognostyk przed zbliżającymi się wielkimi krokami letnimi igrzyskami w Paryżu - nasze zawodniczki będą faworytkami do medali.

Wspinaczka sportowa to dyscyplina, w której bardzo dobrze radzą sobie reprezentantki Polski na czele z Aleksandrą Mirosław. 30-latka ma na swoim koncie m.in. dwa tytuły mistrzyni świata we wspinaczce na czas, trzy brązy w tej samej konkurencji czy też srebrny medal wywalczony latem 2023 roku na Igrzyskach Europejskich. Bardzo dobrze radzą sobie także Natalia i Aleksandra Kałuckie.

Zobacz wideo Feio mówi o konfliktach z sędziami. "To są konkrety"

Aleksandra Mirosław z rekordem świata! Co za zawody

W sobotę 13 kwietnia w chińskim Wujiang odbyły się zawody z cyklu Pucharu Świata we wspinaczce na czas. Zmagania były popisem formy Biało-Czerwonych. Najlepsza okazała się Aleksandra Mirosław, która wyrównała swój własny rekord świata wynoszący 6,24! Druga była Natalia Kałucka z czasem 6,75, a tuż za podium rywalizację ukończyła druga z sióstr Kałuckich - Aleksandra. Walkę o podium przegrała z Koreanką Jimin Jeong.

- To była bardzo trudna droga do zwycięstwa - mówiła po zakończeniu zawodów Aleksandra Mirosław. - W kwalifikacjach nie czułam się najlepiej i jestem zadowolona, że udało mi się to udźwignąć. Z każdym kolejnym biegiem się poprawiałam i powróciło dobre nastawienie - dodała. 

Warto zaznaczyć, że w 1/8 finału mieliśmy jeszcze jedną przedstawicielkę - Patrycję Chudziak. Ta jednak nie zdołała wywalczyć awansu do ćwierćfinału. Przegrała jednak minimalnie ze swoją przeciwniczką Shengyan Wang. Chinka uzyskała czas 7.124, a Polka 7.128.

Bardzo dobre wyniki Biało-Czerwonych są znakomitym prognostykiem przed rozpoczynających się za nieco ponad trzy miesiące igrzysk olimpijskich. Tam Aleksandra Mirosław z pewnością będzie jedną z faworytek do medalu - trzy lata temu w Tokio zajęła czwarte miejsce. 

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.